Play-off NBA. LA Lakers awansowali do finału Zachodu

Półfinały Konferencji Zachodniej były w tym sezonie najkrótsze z możliwych. Tak jak Phoenix Suns rozgromili San Antonio Spurs, tak Los Angeles Lakers rozbili Utah Jazz. W poniedziałek obrońcy tytułu wygrali w Salt Lake City 111:96, a całą serię 4:0.

Magic już są w finale. Szybkie 4-0 ?

Lakers prowadzili do przerwy 58:41, ale trzecia kwarta zaczęła się od zrywu Jazz. Gospodarze zdobyli 11 punktów tracąc zaledwie dwa, a chwilę później po punktach Carlosa Boozera przegrywali tylko 65:70. Lakers zareagowali świetnie i zakończyli kwartę własnym zrywem 10:2.

Świetny mecz rozegrał w zespole gości Pau Gasol (33 punkty, 14 zbiórek), 32 punkty dodał Kobe Bryant. Liderem Jazz był Deron Williams (21 punktów, dziewięć asyst). Tylko 10 punktów rzucił Boozer, choć na jego pozycji dobrze zagrał rezerwowy Paul Millsap (21 punktów, sześć zbiórek).

- My jesteśmy zespołem na play-off, a oni są zespołem na mistrzostwo. Byli po prostu lepsi - trafnie podsumował rywalizację z Lakers Williams. Jego zespołów odpadł z drużyną z Los Angeles w trzecim kolejnym sezonie w play-off.

- Dzisiaj zagraliśmy jeden ze swoich najlepszych meczów - stwierdził trener Lakers Phil Jackson. - To pierwsze tak równe spotkanie, nie licząc sześciominutowego fragmentu trzeciej kwarty. Kontrolowaliśmy mecz i narzuciliśmy swój styl gry przeciwnikowi.

W finale Konferencji Zachodniej Lakers zmierzą się z Suns. Pierwszy mecz tej pary dopiero w poniedziałek.

W finale Wschodu są już Orlando Magic, którzy w poniedziałek po raz czwarty pokonali Atlanta Hawks. Drużyna Marcina Gortata na rywala w walce o finał NBA musi poczekać - w rywalizacji Cleveland Cavaliers z Boston Celtics jest remis 2:2.

Znajdź nas na facebooku - www.facebook.com/Sportpl?

Więcej o: