NBA. Lakers pokonali Thunder

Mistrzowie NBA Los Angeles Lakers wygrali w pierwszym meczu play-off z Oklahoma City Thunder 87:79. Zwycięstwa nie mogli być jednak pewni do ostatnich minut.

Lakers, którzy mieli kiepską końcówkę sezonu, mecz z debiutującymi w play-off Thunder zaczęli bardzo dobrze - po serii efektownych zagrań prowadzili w drugiej kwarcie nawet 38:21. Pau Gasol w ekwilibrystyczny sposób trafił z faulem, Kobe Bryant zdobył trzy punkty, a Andrew Bynum popisał się kolejnym wsadem ponad rękami rywali.

Najlepiej w Lakers grali właśnie Gasol i Bynum. Hiszpan miał do przerwy dziewięć punktów, dziewięć zbiórek, trzy asysty i dwa bloki. Bynum, który wrócił do gry po opuszczeniu 13 spotkań ze względu na kontuzję ścięgna Achillesa, miał po 24 minutach dziewięć punktów i pięć zbiórek.

Thunder jeszcze przed przerwą zmniejszyli straty do ośmiu punktów dzięki odważnym wejściom pod kosz rozgrywającego Russella Westbrooka (23 punkty). Na początku drugiej połowy Lakers mieli dużą przewagę w walce o zbiórki, skutecznie pozbawiali Kevina Duranta okazji do łatwych rzutów (najlepszy strzelec sezonu musiał twardo walczyć z Ronem Artestem), ale nie potrafili już uciec gościom.

Czwarta kwarta zaczęła się od zbliżenia Thunder na sześciu punktów, lecz za dwa i za trzy szybko trafił rezerwowy rozgrywający Jordan Farmar. Lakers mieli jednak już kłopoty ze zdobywaniem punktów spod kosza, ciągle rytmu nie mógł złapać Kobe Bryant. Lider gospodarzy był najskuteczniejszym strzelcem zespołu, ale na zdobycie 21 punktów potrzebował aż 19 rzutów z gry. Trafił zaledwie sześć.

W połowie ostatniej części ważne trójki trafili Bryant i Lamar Odom, ale Durant ciułał kolejne punkty (w sumie miał 24, ale tylko 7/24 z gry), a podkoszowi gracze gości dobrą obroną powstrzymywali wysokich Lakers. Dwie i pół minuty przed końcem gospodarze prowadzili tylko 79:73, ale ważny rzut za trzy trafił Derek Fisher.

Jeszcze 34 sekundy przed końcem Thunder miał piłkę przy stanie 77:84, jednak Jeff Green popełnił błąd kroków przy wychodzeniu na pozycję do rzutu za trzy.

Poza Bryantem najskuteczniejsi w Lakers byli Gasol (19 punktów i 13 zbiórek) oraz Bynum (13 i 12). Trzecim strzelcem Thunder był Green, który rzucił 10 punktów.

W rywalizacji do czterech zwycięstw Lakers objęli prowadzenie 1:0.