Debiut Sochana w nowym klubie. Oto jak mu poszło

Stało się. Jeremy Sochan zadebiutował w barwach New York Knicks! Polak pojawił się na boisku w czwartej kwarcie pojedynku z Detroit Pistons. Otrzymał jedno, główne zadanie.
Jeremy Sochan
Screen - X/NBA

W środę (11 lutego) Jeremy Sochan został zwolniony z kontraktu przez San Antonio Spurs i stał się tzw. wolnym agentem. Po kilku dniach jedyny Polak w NBA podpisał umowę z New York Knicks. Spełniły się zatem zapowiedzi dotyczące tego, że włodarze tego klubu są zainteresowani zatrudnieniem 22-latka. Nasz koszykarz miał nadzieję na to, że będzie otrzymywał zdecydowanie więcej minut gry niż miało to miejsce w poprzednim zespole. Wybór padł na Nowy Jork, ale dziennikarz ESPN Shams Charania podkreślał, że na stole pojawiło się kilka ofert dla Sochana.

Zobacz wideo Marcin Gortat odpowiada na zaczepki Mameda Chalidowa! "On jest mistrzem"

Tak wyglądał debiut Sochana

Po przylocie do Nowego Jorku Sochan przefarbował włosy na niebiesko-pomarańczowo. Nawiązał oczywiście tym samym do barw swojego zespołu. Jego fryzura przykuwa uwagę. W nocy z czwartku na piątek otrzymał okazję do debiutu. Jego New York Knicks mierzył się z Detroit Pistons. 

Sochan pojawił się na boisku w ostatniej kwarcie. Trener Mike Brown wpuścił go na parkiet w momencie, kiedy Knicks przegrywali dziesięcioma punktami. 22-latek przebywał na placu gry przez dziesięć minut. Jego głównym zadaniem było powstrzymywanie świetnie punktującego Cade'a Cunninghama.

Ostatecznie Sochan zakończył mecz z dorobkiem dwóch punktów (1/1 z gry). Miał także asystę, przechwyt i blok. W debiucie w nowojorskim zespole musiał jednak przełknąć gorycz porażki. Detroit Pistons zwyciężyli w tym starciu 126:111. 

Skuteczność szwankowała. Knicks mają nad czym pracować

Czwartkowy pojedynek stał pod znakiem niecelnych rzutów za trzy graczy Knicks. Wykorzystali tylko tylko 8 na 35 takich rzutów. W przypadku lepszej skuteczności mogliby pokusić się o bardziej zażarty bój z "Tłokami".

Cunningham i spółka wygrali tymczasem już 41. spotkanie w tym sezonie. Bilans 41-13 musi budzić podziw. Są zdecydowanie najlepszą drużyną konferencji wschodniej. New York Knicks ma z kolei bilans 35-21, co w tej konferencji daje im trzecią lokatę.

New York Knicks - Detroit Pistons 111:126 (26:28, 22:30, 31:32, 32:36)

Więcej o: