Amerykańska zdrada na froncie. Całą wojnę wspierają Rosję

Memphis Grizzlies może znaleźć się w wielkich kłopotach. Dziennikarskie śledztwo wykazało, że należąca do właściciela klubu spółka Ubiquiti wspiera Rosję w wojnie z Ukrainą. Anteny produkowane przez firmę są powszechnie dostępne do zakupu na linii frontu, a sprzedawcy dziękują za wspieranie rosyjskiej armii. Eksport produktów tej firmy wzrósł o 66 proc. - pomimo sankcji nałożonych przez USA i UE.
Demonstracja pod hasłem 'Nie dla Monachium 2025. Nie sprzedawajmy Ukrainy' przed ambasadą USA w Pradze, Czechy, 25 listopada 2025 r.
Fot. REUTERS/Eva Korinkova

W 2012 roku Memphis Grizzlies zostało zakupione przez konsorcjum, na którego czele stał Robert J. Pera. Dzięki tej transakcji został najmłodszym właścicielem klubu w historii NBA. Przedsiębiorca z branży technologicznej jest założycielem firmy Ubiquiti, produkującej urządzenia do komunikacji bezprzewodowej. Przychody spółki za rok fiskalny 2025 wyniosły 2,57 miliarda dolarów, a wartość przedsiębiorstwa szacuje się na przeszło 30 miliardów dolarów. Okazuje się jednak, że 47-latek ma ciemną stronę.

Zobacz wideo Tak Maryna Gąsienica-Daniel trenuje przed IO! "Niektórzy skakali na skoczni"

O sprawie informują dziennikarze śledzczy serwisu Hunterbrook. Od miesiąca prowadzili oni dochodzenie w tej sprawie. Ich zdaniem produkty firmy Ubiquiti stanowią ważny element komunikacji w rosyjskim wojsku. Zdaniem ukraińskiego oficera, 80 proc. radiowych anten odnajdywanych na polu bitwy zostało wyprodukowane przez Ubiquiti. 

Memphis Grizzlies ramię w ramię z rosyjską armią

Rosjanie wspomagają się takimi antenami przy atakach dronami. Organizacja Narodów Zjednoczonych jasno określiła, że ta forma zamachów na ludność cywilną jest zbrodnią przeciwko ludzkości. Hunterbrook zidentyfikowało co najmniej dziewięć rosyjskich jednostek wojskowych oskarżonych o zbrodnie przeciwko ludzkości, korzystających ze sprzętów Ubiquiti.

Zobacz też: Rosjanie urwali się z choinki! Niewiarygodne, co proponują

Hunterbrook sprawdziło, jak łatwo jest zakupić produkty tej firmy w Rosji. Ubiquiti wycofało się z oficjalnego prowadzenia biznesu w tym kraju, ale wiele tamtejszych sklepów oferuje anteny tej firmy. Co więcej, jeden ze sprzedawców otwarcie podziękował za wsparcie rosyjskiej armii. Eksport produktów Ubiquiti po rozpoczęciu wojny wzrósł o 66 proc. - pomimo sankcji wprowadzonych przez USA oraz UE. Dotyczy to też produktów wprowadzonych do sprzedaży już po rozpoczęciu inwazji. 

Właściciel klubu NBA sankcjami się nie przejmuje

To pozwala myśleć, że łańcuch dostaw wciąż jest aktywny. Dziennikarze uważają jednak, że sprzęt dostarczany jest przez kraje pośrednicze - wymienia się Turcję oraz Kazachstan. Z analizy danych wynika, że eksport był ograniczony jedynie przez kilka miesięcy po wybuchu pełnoskalowej inwazji. Niedługo później proceder został wznowiony, a duży w tym udział mieli niewielcy, lecz liczni, importerzy.

Co więcej, nie jest to jedyny skandal tego typu związany z Ubiquiti. W 2014 roku firma musiała zapłacić pół miliona dolarów kary na rzecz Biura Kontroli Aktywów Zagranicznych. Powodem było naruszenie amerykańskich sankcji względem Iranu. 

Spółka twierdzi, że nie ma kontroli nad łańcuchem dostaw swoich produktów, ale zdaniem prawników nie może to być uznane za usprawiedliwienie. "Bez większego wysiłku byliście w stanie udowodnić, że rosyjska armia może zakupić sprzęt Ubiquiti. Firma powinna podjąć dodatkowe kroki, by temu zapobiec" - stwierdził były pracownik Departamentu Stanu w rozmowie z portalem.

Jak NBA zareaguje na skandal dotyczący właściciela Memphis Grizzlies? W 2014 roku liga stanowczo zareagowała w sprawie Donalda Sterlinga, ówczesnego właściciela Los Angeles Clippers. Został on dożywotnio zbanowany przez NBA i zmuszony do sprzedaży klubu. 

Więcej o: