NBA kolejny już raz postawiło na promocję w Europie za sprawą rozegrania spotkania najlepszej koszykarskiej ligi świata w Londynie. Tym razem padło na starcie Orlando Magic z Memphis Grizzlies, które przyciągnęły na trybuny O2 Areny rzeszę kibiców.
Przed rozpoczęciem meczu na parkiecie pojawiła się Vanessa Williams, która miała wykonać hymn Stanów Zjednoczonych. Po chwili fani zaczęli zagłuszać występ, krzycząc "zostawcie Grenlandię w spokoju", odnosząc się w jasny sposób do ostatnich planów Donalda Trumpa.
Prezydent USA z pewnością nie będzie zadowolony z takiego protestu, choć, znając jego dotychczasowe działania, niewiele sobie z tego będzie robił. O planach zajęcia Grenlandii 79-latek przebąkiwał już podczas swojej pierwszej kadencji. Teraz jednak mówi o tym coraz głośniej, sugerując, że wyspa będzie jego kolejnym po Wenezueli celem.
- Mogę nałożyć cło na kraje, które nie zgodzą się na aneksję Grenlandii. Potrzebujemy jej dla bezpieczeństwa narodowego, więc mogę to zrobić - zapowiedział w piątek 16 stycznia. A na jego dalsze ruchy z niepokojem spogląda cały świat.
Państwa, na które mają zostać nałożone cła to Dania, Norwegia, Szwecja, Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Holandia i Finlandia. W szczególności Duńczycy, od których zależna jest wyspa, są przez Trumpa obrażani. Prezydent Stanów Zjednoczonych stwierdził, że to "święty kawałek ziemi", zaś Dania, jego zdaniem, "do ochrony Grenlandii przeznaczyła jedynie dwa psie zaprzęgi".
"Te kraje, które igrają z ogniem, naraziły świat na tak wysokie ryzyko, że nie można go ani zaakceptować, ani utrzymać. To bardzo niebezpieczna sytuacja dla bezpieczeństwa, przetrwania i stabilności naszej planety" - pisał 79-latek w mediach społecznościowych.
Zobacz też: Trump wyciąga ręce po Grenlandię. Takiej odpowiedzi się nie spodziewał