Delonte West grał m.in. w Boston Celtics, Dallas Mavericks i w Cleveland Cavaliers, gdzie był klubowym kolegą LeBrona Jamesa. W sumie za grę w najlepszej koszykarskiej lidze świata zarobił 16 milionów dolarów. W przeciwieństwie m.in. do Marcina Gortata sportowiec nie zainwestował w to, co powinien, wydając krocie na alkohol i narkotyki. Popadł też w konflikt z prawem. W listopadzie 2025 roku został znaleziony pijany i nieprzytomny na poboczu drogi w Wirginii.
"Policja poinformowała, że West był tak pijany, że został aresztowany dla jego własnego bezpieczeństwa. Zaproponowali, że zabiorą Westa do szpitala, ale ten odmówił" - napisano wówczas w "New York Post".
Miesiąc później były koszykarz NBA ponownie trafił do aresztu. Jak informuje portal TMZ, do organów ściagania zgłosiła się osoba poszkodowana w związku z napaścią i kradzieżą 23 dolarów w Belle Haven. Funkcjonariusze przybyli na miejsce i dostali dokładne wskazówki odnośnie podejrzanego. Znaleźli go po drugiej stronie ulicy. To był West.
Delonte wyszedł na wolność za kaucją, ale ma się zgłosić w marcu. - Jestem dumny z Delonte, ponieważ skorzystał z tej procedury, aby szukać pomocy i został zwolniony za kaucją do ośrodka leczenia. Wszyscy z niecierpliwością czekamy na jego dalsze postępy, a Delonte jest szczególnie wdzięczny za liczne myśli i życzenia w ciągu ostatnich kilku tygodni" - przekazał TMZ prawnik byłego sportowca Brandon Sloane.
Delonte West regularnie popada w konflikty z prawem. Dwa razy był aresztowany również w 2024 roku, m.in. za wtargnięcie na teren prywatny i stawienie oporu. W 2008 roku zdiagnozowano u niego chorobę afektywną dwubiegunową, a dwa lata później media szeroko rozpisywały się o jego rzekomym romansie z matką LeBrona Jamesa. Koszykarze zaprzeczali.