Tak trener Spurs potraktował Sochana. Wszystko jasne

San Antonio Spurs wygrali w NBA na wyjeździe z Washington Wizards 124:113, ale znów odbyło się to bez udziału Jeremy'ego Sochana. Sytuacja reprezentanta Polski w ekipie z Teksasu jest coraz trudniejsza. "Ostrogi" najprawdopodobniej szykują się do transferu z jego udziałem. Sochanowi pozostaje cierpliwie czekać do momentu odejścia.
Jeremy Sochan
Kirby Lee-Imagn Images via REUTERS

Znaczenie Jeremy'ego Sochana dla San Antonio Spurs jest coraz mniejsze. Dlatego coraz częściej przypomina się fakt, że w tym sezonie wygasa kontrakt polskiego koszykarza. W ostatnim czasie pojawiały się wieści, że zimą może dojść do wymiany - Spurs mieliby wymienić Sochana na zawodnika innej drużyny NBA.

Zobacz wideo Artur Szpilka szczerze o Tomaszu Oświecińskim: To jest aktor, a nie fighter

Sochan znów pominięty przez trenera

Sytuacja Sochana jest coraz trudniejsza, bo przestaje być nawet zawodnikiem do rotacji. 22-latek nie dostał ani minuty w wygranym przez Spurs wyjazdowym meczu z Washington Wizards 124:113. To czwarta taka sytuacja w sześciu ostatnich meczach Teksańczyków.

Sochan jest przyspawany do ławki, trener Mitch Johnson nie jest skłonny do tego, by z niego korzystać w trakcie spotkań. Przez to Sochan notuje najgorsze średnie, odkąd trafił do NBA.

W tym sezonie Polak przebywa średnio na parkiecie niecałe 16 minut, rzuca 5,6 pkt., notuje 3,4 zbiórki, zalicza 1,3 asysty i pół przechwytu na mecz. W poprzednich latach miał dwa razy lepsze średnie.

Sam Sochan wywołał przed weekendem poruszenie w mediach społecznościowych. Jego post ewidentnie odnosił się do jego sytuacji i pozycji w kadrze Spurs. "W ciemnym miejscu świeca nadal się pali" - dodał w treści. Miał zatem nadzieję, że coś się wkrótce zmieni.

Zdaniem "The Athletic" Sochan powinien zimą trafić do zespołu, który będzie wymagał przebudowy lub będzie w jej trakcie.

"Fakt, że San Antonio decyduje się grać Kellym Olynykiem zamiast Sochanem mówi wszystko o tym, jaka jest obecnie jego pozycja w Spurs. Klub ma sporo miejsca w budżecie i mógłby przyjąć zawodnika zarabiającego 12 milionów dolarów w zamian za Sochana. Na przykład skrzydłowego, który potrafi rzucać. A sam Sochan może być interesującym nabytkiem dla zespołu, który jest w trakcie przebudowy" - komentowano w zeszłym tygodniu.

Zobacz też: Przez 8 lat stalker rujnował życie polskiej mistrzyni. "Tort z podobizną"

W tabeli Konferencji Zachodniej NBA San Antonio Spurs są na drugim miejscu z bilansem 21 zwycięstw i siedmiu porażek. Wyprzedza ich tylko obecny mistrz, Oklahoma City Thunder (25-3).

Więcej o: