Tak zagrał Sochan w nocy w NBA. Może być zły na kolegów

Jeremy Sochan tym razem nie odegrał znaczącej roli w meczu San Antonio Spurs w NBA, a do tego może mieć sporo pretensji do kolegów. Zespół reprezentanta Polski przegrał z Phoenix Suns 102:111, choć prowadził przez ponad pół meczu. Sochan zagrał niecałe 21 minut i rzucił kilka punktów.
Jeremy Sochan w meczu NBA Phoenix Suns - San Antonio Spurs
https://www.youtube.com/watch?v=gshsVsBgUd4 (Screen)

San Antonio Spurs ma coraz silniejszą kadrę z sezonu na sezon po okresie tzw. "tankowania". Dziś może realnie myśleć o walce o miejsce w play-offach NBA. Dla Jeremy'ego Sochana ten sezon jest bardzo istotny, jeśli chce zostać w drużynie z Teksasu lub lidze w ogóle, bowiem to jego ostatni rok kontraktu z SAS.

Zobacz wideo Kosecki ostro o piłkarzach Legii: Na niektórych z was się nie da patrzeć

Porażka drużyny Sochana na własne życzenie

Spodziewano się wyrównanego starcia San Antonio Spurs z Phoenix Suns. Ale od początku toczyło się ono ze wskazaniem na Teksańczyków. Spurs prowadzili po pierwszej kwarcie 30:25, zanotowali lepszy start. W drugiej kwarcie nieznacznie podwyższyli prowadzenie, było 56:49. Na początku trzeciej kwarty osiągnęli przewagę dziesięciu punktów nad Suns.

Ale później gra gości całkowicie się załamała, notowali oni proste i liczne straty. Gracze z Phoenix bezlitośnie to wykorzystywali, bo odwrócili losy spotkania i po trzeciej kwarcie to oni cieszyli się z prowadzenia 86:80. W czwartej gospodarze kontrolowali sytuację, mieli nawet przewagę kilkunastu punktów. Ostatnie skończyło się wygraną Phoenix Suns 111:102.

 

Jeremy Sochan tym razem nie był istotną postacią w tym spotkaniu. Zagrał niecałe 21 minut i w tym czasie zdołał zdobyć pięć punktów, zaliczyć pięć zbiórek i jedną asystę. Zawodzili jego koledzy z parkietu.

Najskuteczniejszym graczem Spurs był De'Aron Fox (26 punktów), z czego 14 punktów zdobył dzięki rzutom osobistym. Miał tylko pięć celnych rzutów z gry, w tym dwie trójki. Grał dość egoistycznie, a wiele razy miał lepiej ustawionych kolegów, w tym Sochana. Double-double wykręcił Julian Champagnie (10 pkt., 12 zb.), ale trafił tylko 3 z 14 rzutów z gry. Miał dziewięć prób za trzy, a trafił z dystansu tylko dwukrotnie.

Suns dochodzili do rzutów trzypunktowych z dużą łatwością, szczególnie w okresie, kiedy nie było Sochana na boisku. Byli w tym elemencie też skuteczniejszy. Dwóch koszykarzy z Phoenix rzuciło ponad 20 punktów - Dillon Brooks (25) i Devin Booker (24). Double-double zanotowało kolejnych dwóch graczy - Jordan Goodwin (15 pkt., 10 zb.) i Mark Williams (14 pkt., 11 zb.).

Zobacz też: "Dominator" alarmuje. "Zdrajca Trump negocjuje z mordercą"

W tabeli Konferencji Zachodniej San Antonio Spurs zajmują piąte miejsce z bilansem 11 zwycięstw i 5 porażek. Phoenix Suns są tuż za nimi (11 wygranych i 6 porażek). Następny mecz SAS zagrają w nocy ze środy na czwartek czasu polskiego na wyjeździe z Portland Trail Blazers.

Najnowszy Magazyn.Sport.pl już jest! Polscy skoczkowie zaczynają sezon olimpijski, a eksperci Sport.pl opisują różne konteksty nadchodzącej rywalizacji. Pogłębione analizy, komentarze, historie i kapitalne wywiady przeczytasz >> TU

Więcej o: