Sochan rzucił w ostatnim momencie. Ale szaleństwo! Sensacja na oczach świata [WIDEO]

To informacje, które ucieszą polskich kibiców koszykówki - Jeremy Sochan został bohaterem San Antonio Spurs. Polak okazał się kluczową postacią w meczu z Phoenix Suns - zdobył 26 punktów i poprowadził swój zespół do zwycięstwa 104:102. Mało tego - to właśnie rzut polskiego zawodnika przesądził o końcowym triumfie klubu z Teksasu.

W poniedziałkowym meczu z Suns Jeremy Sochan stał przed nie lada wyzwaniem - musiał wejść w buty lidera wobec nieobecności Victora Wembanyamy. I trzeba przyznać, że wywiązał się z tej roli znakomicie. Zaliczył swoje kolejne double-double, wypadł świetnie. Rzucił 26 punktów i miał 18 zbiórek, co jest jego rekordem kariery. To musi budzić respekt.

Zobacz wideo To byłby hit! Wielki talent z NBA zagra dla Polski?

Kapitalny mecz Sochana. Co za występ

Spurs wygrali 104:102 i choć było to dopiero 16. zwycięstwo zajmujących ostatnie miejsce na zachodzie NBA graczy z San Antonio, to wygrana może jednak smakować. Zwłaszcza, jeśli weźmiemy pod uwagę, że dwa dni wcześniej w starciu obu ekip to Suns wygrali różnicą 25 punktów. Były klub Marcina Gortata wciąż jest w grze o play-off.

Na te szansy nie mają już oczywiście Spurs. Warto jednak odnotować, że w dramatycznych okolicznościach potrafili oni wyrwać kolejną wygraną rywalom. Wszystko za sprawą Sochana, który w swoim ostatnim rzucie trafił trójkę. W decydującej akcji meczu nie pomylił się i zapewnił "Ostrogom" zwycięstwo.

- Byłem pewny siebie. Nawet na początku prosiłem o piłkę, ręce miałem w górze… Bez względu na wszystko, Wierzę w siebie - komentował na gorąco 20-letni Polak. Jego słowa zacytował dziennikarz Tom Orsborn z "San Antonio Express News".

Statystyki Polaka z tego meczu robią wrażenie. Poza 26 punktami (trafił 10 z 19 rzutów z gry i 5/5 z wolnych) i 18 zbiórkami zanotował asystę, przechwyt i blok. Dwukrotnie sfaulował, ale ani razu nie zaliczył straty. Zagrał aż 35 minut. 

"Jeremy Sochan ze zwycięską trójką i imponującym dorobkiem w meczu z Suns" - podsumował Artur Kwiatkowski z Canal+Sport.

"Sochan: 26 punktów, 18 najlepszych zbiórek w karierze... i zwycięska trójka spotkania. To była jego jedyna "trójka" z 7 prób" - pisał dziennikarz Tom Orsborn. Faktycznie, do momentu oddania zwycięskiego rzutu Sochan miał 0/6 za trzy, ale w decydującym momencie się nie pomylił.

Czasu na odpoczynek nie będzie miał jednak wiele. 28 marca Spurs rozegrają kolejne spotkanie. Tym razem na wyjeździe zmierzą się z Utah Jazz. Do własnej hali wrócą dwa dni później, by podjąć New York Knicks. 

Spurs z bilansem 16-56 zajmują ostatnie miejsce na zachodzie NBA. W całej lidze taki bilans daje im trzecią pozycję od końca - słabsi są Detroit Pistons (12-60) oraz Washington Wizards (14-58). Sochan wystąpił w każdym z 72 meczów zespołu - średnio zdobywa po 11,7 punktu, ma po 6,5 zbiórki oraz 3,4 asysty.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.