Spurs przegrali, ale wszyscy mówią tylko o Sochanie. Niewiarygodne, co zrobił

Jeremy Sochan ma za sobą kolejny udany wieczór na parkietach NBA. Co prawda jego San Antonio Spurs przegrali z Dallas Mavericks 107:113, ale polski koszykarz ponownie był jednym z najlepszych w swoim zespole. A do tego przez długi czas musiał pilnować Lukę Doncicia, czym sprawił, że Słoweniec zaliczył jeden z najgorszych meczów w tym sezonie pod względem zdobyczy punktowej.

Przed kilkoma dniami Jeremy Sochan rozegrał świetny mecz przeciwko Denver Nuggets. San Antonio Spurs przegrali z ekipą Nikoli Jokicia 106:117, ale Sochan mógł być zadowolony ze swojego występu. Przez niecałe pół godziny zdobył 19 punktów, dołożył też sześć zbiórek i cztery asysty, co było najlepszym wynikiem w całej drużynie z San Antonio.

Zobacz wideo To byłby hit! Wielki talent z NBA zagra dla Polski?

Minionej nocy Sochan i spółka zmierzyli się z inną wielką gwiazdą NBA - Luką Donciciem i Dallas Mavericks. Jak i z Denver Nuggets, tak i tym razem San Antonio Spurs musieli uznać wyższość rywali i przegrali 107:113, chociaż w czwartej kwarcie drużyna Gregga Popovicha prowadziła w pewnym momencie 101:100. Wtedy jednak Mavericks wzięli sprawy w swoje ręce i wygrali to spotkanie.

"Staje się zmorą dla rywali". Jeremy Sochan jest szeroko komplementowany po meczu z Dallas Mavericks

Jeremy Sochan w tym spotkaniu na parkiecie spędził niespełna pół godziny i w tym czasie rzucił 13 punktów (czwarty wynik w drużynie), zaliczył 10 zbiórek i zanotował sześć asyst. 

Chociaż Luka Doncić zaliczył 18., rekordowe w karierze triple-double w tym sezonie, rzucając 18 punktów, zaliczając 10 zbiórek i notując 16 asyst, to świetna gra w defensywie Jeremy'ego Sochana sprawiła, że Słoweniec zaliczył drugi najgorszy występ w tym sezonie pod względem liczby rzuconych punktów.

Doncić oddał w sumie 27 rzutów z gry, ale trafił zaledwie sześć z nich - dwie "trójki" i cztery rzuty za "dwa". Pozostałe cztery punkty dorzucił po rzutach wolnych. Słoweniec spędził na parkiecie ponad 40 minut i większość punktów zdobył, gdy nie był pilnowany przez Jeremy'ego Sochana. Gdy Polak odpowiadał za jego krycie, to zdobył tylko cztery punkty i trafił dwa z 21 rzutów. "Polskie więzienie" - określił profil Spurs Latam.

"Jeremy Sochan staje się jednym z najlepszych obrońców w NBA. Podejmuje wyzwanie polegające na pilnowaniu najlepszych zawodników NBA przez cały wieczór" - ocenił dziennikarz Zachary Colwell.

Grę swojego kolegi w defensywie komplementował Devin Vassell. - Lepiej pracuje na nogach, jest nieustępliwy i staje się prawdziwą zmorą dla rywali. Tego od niego potrzebujemy. [...] Czuję, że gdy gra na takim poziomie, to mecze stają się szalone, gdyż Jeremy wnosi taką energię na parkiet. 

San Antonio Spurs pozostają najgorszą drużyną Konferencji Zachodniej, w której zajmują ostatnie, 15. miejsce. Spurs wygrali zaledwie 15 z dotychczasowych 69 spotkań w tym sezonie. Do końca sezonu drużyna z San Antonio rozegra jeszcze 12 meczów.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.