Legenda NBA odpaliła bombę. Poważne oskarżenia ws. LeBrona

LeBron James ma już 39 lat, a cały czas prezentuje kapitalną formę na parkietach NBA. Ostatnio pojawiła się jednak sugestia, że koszykarz swoją długowieczność osiągnął w nieuczciwy sposób. Wszystko przez jedną wypowiedź byłego mistrza NBA Kevina Garnetta, który powiązał Jamesa z pewną kontrowersyjną firmą. Czyżby legenda NBA miała stosować niedozwolone sterydy?

LeBron James - absolutna legenda NBA, najlepszy strzelec w historii ligi - rozgrywa swój 21 sezon w najlepszej koszykarskiej lidze świata. Pomimo 39 lat na karku zawodnik Los Angeles Lakers nadal prezentuje bardzo wysoki poziom. Amerykańskie media już zaczęły się zastanawiać, czy dojdzie do sytuacji, w której LeBron zagra w jednym meczu razem ze swoim najstarszym synem Bronnym, który przejawia olbrzymi talent i już niedługo być może pojawi się w drafcie. W trakcie jednej z dyskusji na ten temat doszło do pewnego zgrzytu. Wobec legendy padły poważne oskarżenia.

Zobacz wideo Pia Skrzyszowska z brązowym medalem w halowych mistrzostwach świata: Moje dzisiejsze wyniki pokazują, że jestem w światowym topie

Kevin Garnett nie gryzł się w język. Mocna sugestia ws. LeBrona Jamesa. "Na tym nowym soku?"

Chodzi o rozmowę Kevina Garnetta z Paulem Pierce'em w ramach podkastu "KG CERTIFIED z Kevinem Garnettem". Dwaj byli mistrzowie NBA zastanawiali się, czy Bronny byłby w stanie pokonać ojca w grze jeden na jednego w potencjalnym meczu. Pierce przekonywał, że może, Garnett upierał się, że nie. - Stary, daj spokój, ten mały koleś jest wybuchowy - przekonywał Pierce. - Z jego tatą na tym BALCO, na tym nowym soku? - wypalił nagle ten drugi.

W ten sposób legenda Boston Celtics zasugerowała, że LeBron James stosuje sterydy. BALCO to bowiem kontrowersyjne centrum odżywiania sportowców w Kalifornii, oskarżane o dostarczenie sportowcom sterydów anabolicznych oraz innych niedozwolonych środków zwiększających wydajność organizmu. Garnett nie przedstawił jednak żadnych dowodów na to, że James miałby korzystać z usług tej firmy i nie ciągnął dłużej tego tematu. Możliwe, że był to z jego strony tylko niesmaczny żart.

LeBron James w trakcie długoletniej kariery ani razu nie został przyłapany na stosowaniu dopingu. W 2013 r. jego współpracownicy znaleźli się na liście zamieszanych w aferę Biogenesis, za którą skazano biochemika Anthony’ego Boscha, dostarczającego sportowcom kontrowersyjne substancje. Ostatecznie w wyniku śledztwa legendarny koszykarz został oczyszczony ze wszelkich podejrzeń.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.