Sceny z udziałem Sochana w NBA. Tylko zobacz, co zrobił Polak [WIDEO]

Kolejnej porażki w NBA doznali San Antonio Spurs, a kolejny przeciętny mecz rozegrał Jeremy Sochan. Nie znaczy to jednak, że nie mówiono o Polaku po spotkaniu z Miami Heat. Sochan może nie błyszczał na parkiecie, ale kolejny raz wykazał się dużą dawką humoru i pozytywnego nastawienia. Doświadczyli tego kibice, którzy w hali w Miami siedzieli tuż przy boisku.

To kolejny fatalny sezon dla San Antonio Spurs. Z bilansem raptem 10 zwycięstw i aż 41 porażek drużyna Gregga Popovicha jest zdecydowanie najgorsza w konferencji zachodniej. Spurs są też jednym z trzech najgorszych zespołów w całej lidze.

Zobacz wideo "Do dnia kobiet Lech Poznań może mieć po sezonie". Terminarz to kosmos

W nocy ze środy na czwartek polskiego czasu drużyna Popovicha przegrała na wyjeździe z Miami Heat 104:116. Decydująca okazała się ostatnia kwarta. O ile pierwsze trzy były bardzo wyrównane (32:31, 21:20, 25:26), to w czwartej gospodarze wygrali 38:27.

Jeszcze na początku tej części gry Heat mieli raptem punkt przewagi. Wystarczyła jednak krótka chwila, by gospodarze odjechali rywalom najpierw na pięć, potem 10, a w pewnym momencie nawet na 19 punktów.

Najskuteczniejsi na parkiecie byli dwaj zawodnicy Miami - Tyler Herro oraz Bam Adebayo. Pierwszy zdobył 24 punkty, miał sześć zbiórek i siedem asyst. Adebayo dołożył 20 punktów, pięć zbiórek i dwie asysty. 

Kuriozalne zachowanie Sochana

Tym razem gorszy mecz zagrał Jeremy Sochan. Reprezentant Polski przebywał na parkiecie przez 29 minut, ale zdobył tylko sześć punktów, miał pięć zbiórek i trzy asysty. O Sochanie było jednak głośno za sprawą tego, co wydarzyło się w trzeciej kwarcie.

20-latek, próbując uratować piłkę przed autem, sam znalazł się poza boiskiem. Sochan wpadł w zasiadających tuż przy parkiecie kibiców. Na szczęście nikomu nic się nie stało i Sochan z uśmiechem na ustach wrócił do gry.

Ale to nie wszystko. Zanim Polak wstał i wrócił na parkiet, zjadł garść popcornu. Zaraz po tym, jak Sochan wpadł w kibiców, zauważył, kubełek kukurydzy, z którego postanowił skorzystać przed powrotem do gry. Tym zachowaniem zawodnik Spurs rozbawił publiczność w Miami.

Kolejny mecz Spurs rozegrają w nocy z czwartku na piątek. Ich rywalem będzie Orlando Magic. Start o 1:00 polskiego czasu.

Więcej o:
Copyright © Agora SA