Sensacja w NBA! Sochan błysnął w kluczowym momencie. Co za mecz [WIDEO]

San Antonio Spurs wciąż okupuje ostatnie miejsce w tabeli konferencji zachodniej NBA. Ostatni mecz zespołu Gregga Popovicha jest jednak warty odnotowania. Spurs odrobili straty i wygrali wyjazdowe starcie z Washignton Wizards 131:127. Wielki udział w tym zwycięstwie miał Jeremy Sochan. Polak w kluczowym momencie poprowadził zespół do zwycięstwa.

To było dopiero trzecie zwycięstwo San Antonio Spurs w 2024 roku. Poprzednie dwa odnotowali 11 i 13 stycznia pokonując Detroit Pistons i Charlotte Hornets. Polskich kibiców może cieszyć fakt, że kluczową rolę w zwycięstwie odegrał Jeremy Sochan.

Zobacz wideo "Gorzej już być nie może". Drużyna Sochana odbije się od dna? Eksperci nie mają wątpliwości

NBA. Jeremy Sochan w roli głównej. Poprowadził San Antonio Spurs do zwycięstwa

Mecz długo był niezwykle wyrównanym starciem. Przez pierwsze trzy kwarty żadna ze stron nie potrafiła uzyskać dużej przewagi. W ostatniej części meczu to gospodarze zdołali jednak odskoczyć. Na zaledwie pięć minut przed końcem meczu prowadzili już 121:109. Nikt nie przypuszczał, że uda im się wypuścić wygraną z rąk.

To właśnie w tym momencie do gry wrócili Spurs. Goście zdobyli 12 kolejnych punktów i doprowadzili do wyrównania. To były także chwile Jeremy'ego Sochana. Polak trafił za trzy punkty, wykorzystał dwa rzuty wolne i wydatnie przyczynił się do wygranej swojego zespołu. 20-latek rozegrał doskonałe spotkanie. Łącznie zdobył aż 23 punkty, a jego meczowy dorobek uzupełniły dwie asysty i cztery zbiórki. 

 

To ósma wygrana San Antonio Spurs w tym sezonie. Młody zespół, w którym prym wiedzie inny wielki talent, Francuz Victor Wembanyama, zajmuje wciąż ostatnie miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej. Ich rywale na wschodzie radzą sobie niewiele lepiej. Wizards z bilansem 7. zwycięstw i 34. porażek zajmują przedostatnie miejsce. Gorsi są tylko Detroit Pistons - (4-38). 

NBA nie zwalnia tempa i do końca stycznia zespół Sochana rozegra jeszcze pięć spotkań. Najbliższe już 23 stycznia na wyjeździe z Philadelphia 76ers. Przed własną publicznością koszykarze z Teksasu zagrają dwa dni później. Podejmą wówczas Oklahomę Thunder 

Więcej o:
Copyright © Agora SA