Gregg Popovich od początku desygnował do gry podstawową piątkę. Obok Sochana, w roli silnego skrzydłowego, na parkiet wybiegli Keldon Johnson, Malaki Branham, Tre Jones i Jakob Poeltl. 19-latek rozegrał 24 minuty i miał stuprocentową skuteczność rzutową. Pierwsze punkty zdobył dunkiem po podaniu Poetla. Popisał się również celnym rzutem z dystansu. To był jego piąte trafienie za trzy na 24 oddane w tym sezonie.
Do swojego dorobku rzutowego Polak dorzucił jeszcze dwie zbiórki, asystę, przechwyt, blok oraz dwa faule. Okres gry z nim na parkiecie Spurs wygrali sześcioma punktami i jako jedyny w zespole ma dodatki bilans. Liderem gości był Keldon Johnson, który zdobył 25 punktów. 20 oczek dorzucił rezerwowy Devin Vassell, a 14 punktami i ośmioma zbiórkami mógł pochwalić się Jakob Poetl. W ekipie Sochana najbardziej zawiodła skuteczność rzutowa, gdyż zanotowali ją na poziomie 48%, przy 60% rywala. Spora różnica była również w liczbie zbiórek - 47 do 28 na korzyść Denver.
W ekipie gospodarzy najlepszym wynikiem popisał się Nah Hyland - 24 punkty, 5 zbiórek, 7 asyst. Double-double z 21 punktami i 10 asystami zanotował Nikola Jokic. Denver Nuggets odkuło się po niedawnej porażce z LA Lakers i po pokonaniu Oklahomy City Thunder, przyszedł czas na San Antonio Spurs. Z bilansem 6-3 zajmują trzecie miejsce w Konferencji Zachodniej. Natomiast zespół z Teksasu pozostał na dziewiątej lokacie (5-5). Z siedmioma zwycięstwami prowadzi Phoenix Suns.
Kolejny mecz Jeremy Sochan i spółka rozegrają w nocy z poniedziałku na wtorek. Ich rywalem ponownie będzie Denver Nuggets, lecz spotkanie zostanie rozegrane w San Antonio.