Gwiazdor NBA zawieszony po skandalu. Wystarczył jeden wpis. "Zawiódł"

Kyrie Irving w najbliższym czasie nie pogra w koszykówkę na parkietach NBA. Gwiazdor został zawieszony przez Brooklyn Nets na minimum pięć spotkań za publikowanie antysemickich treści w mediach społecznościowych i brak jakiejkolwiek skruchy. "Zawiódł" - czytamy w oświadczeniu.

Kilka dni temu Kyrie Irving wstrząsnął środowiskiem NBA. Koszykarz, który przez lata przyzwyczaił już do swojego ekscentrycznego i kontrowersyjnego zachowania, tym razem przekroczył granicę. W mediach społecznościowych zamieścił film, który mocno uderza w społeczność żydowską. Choć 30-latek usunął już post, mając okazję, nie zaprzeczył zarzutom jakoby był antysemitą. Spadła na niego lawina krytyki, choćby ze strony Shaquille'a O'Neala. Były center wprost nazwał Irvinga "idiotą", o czym pisaliśmy więcej tutaj

Zobacz wideo Jeremy Sochan jak Rodman! Czy Polak podbije NBA? Już przeszedł do historii

Kyrie Irving się doigrał. Brooklyn Nets zawiesili go za publikowanie antysemickich treści

Teraz konsekwencje wobec koszykarza postanowiły wyciągnąć także władze Brooklyn Nets. Klub wydał oświadczenie, w którym poinformowano, że Kyrie Irving został zawieszony na minimum pięć meczów za skandaliczne zachowanie. Za okres ten nie otrzyma wynagrodzenia. Kara może zostać też przedłużona, jeśli nie zmieni zachowania. 

Hillary Cauthen, Joshua PrimoSkandal w Spurs. Kobieta oskarża 19-latka o obnażanie się. Jego adwokat zarzuca jej rasizm

W komunikacie zaznaczono, że klub zrobił wszystko, by wytłumaczyć Irvingowi, jak szkodliwe i rozczarowujące jest jego zachowanie. Kilkukrotnie dano mu szansę wypowiedzi i zdementowania zarzutów o antysemityzm. Koszykarz jednak nie skorzystał z okazji.

"Wierzyliśmy, że pójście ścieżką edukacji w tej trudnej sytuacji będzie słuszne i uważaliśmy, że zrobiliśmy postęp w naszym wspólnym zaangażowaniu w eliminację nienawiści i nietolerancji. Byliśmy dziś przerażeni, kiedy podczas sesji medialnej, Kyrie mając okazję, odmówił jednoznacznego stwierdzenia, że nie ma żadnych antysemickich przekonań (...) Nie był to pierwszy raz, kiedy miał okazję wyjaśnić wszystko – ale zawiódł. Takie niepowodzenie w wyrzeczeniu się antysemityzmu, gdy ma się ku temu wyraźną okazję, jest głęboko niepokojące, jest sprzeczne z wartościami naszej organizacji i stanowi zachowanie szkodliwe dla zespołu. W związku z tym jesteśmy zdania, że obecnie nie może być utożsamiany z Brooklyn Nets. Zdecydowaliśmy, że Kyrie zostanie zawieszony i nie otrzyma wynagrodzenia, dopóki nie spełni szeregu obiektywnych środków zaradczych, które zaradzą szkodliwemu wpływowi jego zachowania" - czytamy w oświadczeniu ekipy z Nowego Jorku. 

Zawieszenie oznacza, że rozgrywającego nie zobaczymy w meczach z Washington Wizards, Charlotte Hornets, Dallas Mavericks, New York Knicks i Los Angeles Clippers. Od strony sportowej to spore osłabienie Nets, którzy fatalnie rozpoczęli sezon i z bilansem 2-6 zajmują dopiero 13. miejsce w Konferencji Wschodniej NBA. Irving był jak dotąd najlepiej punktującym zawodnikiem drużyny obok Kevina Duranta ze średnią 26,9 pkt na mecz (Durant 32,5 pkt). 

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Irving szybko odniósł się do sprawy na Instagramie. Zamieścił obszerny wpis, w którym wyraził minimalną skruchę. Wytłumaczył, że jego początkowy, obraźliwy wpis był "elementem prowadzonych przez niego badań". Za swoje zachowanie bierze pełną odpowiedzialność. 

"Do wszystkich żydowskich rodzin i społeczności, które zostały zranione i dotknięte moim stanowiskiem, jest mi bardzo przykro, że sprawiłem wam ból i przepraszam. Początkowo zareagowałem emocjonalnie na to, że zostałem niesłusznie nazwany antysemitą, zamiast koncentrować się na procesie uzdrawiania moich żydowskich braci i sióstr, którzy zostali zranieni przez nienawistne uwagi poczynione w dokumencie" - czytamy. 

 

Matt Ryan został bohaterem LakersLakers cudem uniknęli kolejnej porażki. Ryan dał im dogrywkę... szalonym rzutem [WIDEO]

Więcej o: