Lakers cudem uniknęli kolejnej porażki. Ryan dał im dogrywkę... szalonym rzutem [WIDEO]

Los Angeles Lakers odnieśli drugie zwycięstwo w nowym sezonie NBA. Po dogrywce pokonali New Orleans Pelicans 120:117. Mogli przegrać jednak już w regulaminowym czasie, gdyby nie fantastyczny rzut za trzy punkty Matta Ryana, który trafił równo z końcową syreną i doprowadził do dogrywki.

Los Angeles Lakers bardzo słabo zaczęli nowy sezon NBA. Drużyna przegrała aż pięć z sześciu pierwszych spotkań i w efekcie znalazła się na samym dnie Konferencji Zachodniej. Udało im się tylko ograć Denver Nuggets w ostatnią noc października.

Zobacz wideo Jeremy Sochan jak Rodman! Czy Polak podbije NBA? Już przeszedł do historii

Los Angeles Lakers byli o krok od kolejnej porażki. Wtedy do akcji wkroczył super rezerwowy Matt Ryan

W nocy ze środy na czwartek polskiego czasu Lakers rozegrali kolejny mecz. Tym razem przed własną publicznością zmierzyli się z New Orleans Pelicans, którzy do tej pory legitymowali się bilansem 4-2. Przyjezdni byli o krok od dopisania sobie kolejnego zwycięstwa. Na 1,3 sekundy przed końcem czwartej kwarty prowadzili 111:108. Wówczas jednak sprawy w swoje ręce wziął rezerwowy skrzydłowy Lakers, Matt Ryan. 

Spurs Timberwolves BasketballSochan powrócił na parkiet NBA. Polak był tylko tłem dla rywali

Gospodarze wznawiali piłkę z autu po tym, jak chwilę wcześniej wzięli czas. Co oczywiste, mieli tylko ułamki sekund, by wprowadzić piłkę do gry i spróbować oddać rzut, który być może da im wyrównanie. Jose Alvarado wypatrzył Ryana, który zdołał urwać się rywalom przy linii końcowej boiska i posłał do niego piłkę. Skrzydłowy tylko spojrzał szybko, czy nadal znajduje się w obrębie boiska i natychmiast rzucił do kosza. Trafił równo z końcową syreną i dał drużynie szansę na zwycięstwo. 

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Lakers wyrównali na 111:111, a w dogrywce nie zmarnowali szansy na odwrócenia losów meczu. Wygrali 9:6 i ostatecznie w całym meczu 120:117. Najwięcej punktów, 28, zdobył Lonnie Walker. Po 20 punktów dołożyli też LeBron James i Anthony Davis. Davis miał też 16 zbiórek i 4 asysty. James natomiast zebrał piłkę z tablicy 10 razy i 8 razy asystował przy punktach kolegów. 

New Orleans Pelicans mogą czuć szczególny niedosyt, zwłaszcza że tuż przed szaloną akcją rywali mogli zagwarantować sobie zwycięstwo. Dyson Daniels jednak dwukrotnie nie trafił z linii rzutów wolnych. Gdyby się nie pomylił, jego drużyna wyszłaby na pięciopunktowe prowadzenie i Lakers nie byliby w stanie odrobić strat. Niesamowitą końcówkę meczu można zobaczyć na nagraniu poniżej.

 

Pelicans i tak plasują się znacznie wyżej, niż Los Angeles Lakers w tabeli Konferencji Zachodniej. Z rekordem 4-3 są na 7. miejscu. Kalifornijczycy natomiast z bilansem 2-5 zajmują przedostatnie, 14. miejsce w tabeli. Liderami są Phoenix Suns z rekordem 6-1. 

Shaq o gwieździe NBA: Boli mnie, kiedy musimy odpowiadać na to, co zrobił ten idiotaShaq o gwieździe NBA: Boli mnie, kiedy musimy odpowiadać na to, co zrobił ten idiota

Więcej o: