Koszmarny początek sezonu Nets. Legenda NBA traci pracę

Kiedy Brooklyn Nets sprowadzili w 2019 roku Kevina Duranta i Kyriego Irvinga, mieli z marszu stać się jednym z faworytów do mistrzostwa NBA. Tymczasem w trzech pierwszych sezonach do tego celu nawet się nie zbliżyli, a czwarty rok rozpoczęli fatalnie - od pięciu porażek w pierwszych siedmiu meczach. Jak poinformował Adrian Wojnarowski z ESPN, koszmarny początek sezonu kosztował utratę pracy trenera Nets Steve'a Nasha.

Zakontraktowanie Kyriego Irvinga, Kevina Duranta i DeAndre Jordana w 2019 roku miało dać Brooklyn Nets pierwszy tytuł mistrzów NBA w klubowej historii. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna. Budowany w Nowym Jorku "dream team" zupełnie nie wypalił. W 2020 i 2022 roku zakończył rywalizację już na pierwszej rundzie playoffów, a w 2021 roku Nets dotarli tylko o jeden stopień dalej - do półfinału konferencji wschodniej. 

Zobacz wideo Jeremy Sochan. Niezwykła historia! Kiedy znów zagra w reprezentacji Polski?

Szybko okazało się, że wokół klubu z Brooklynu więcej jest medialnego szumu niż realnych szans na zdobycie tytułu. Jordana w Nets już nie ma, Durant z Irvingiem swego czasu dostali nawet trzecią supergwiazdę ligi zawodowej - Jamesa Hardena, ale na niewiele to się zdało. A to liderzy mieli problemy z kontuzjami, a to kłopoty zaczął sprawiać Irving, który przez brak zaszczepienia się stracił dużą część sezonu, a to Harden uznał, że nie chce już dalej występować na Brooklynie i Nets musieli go wymienić na buntownika z Philadelphii 76-ers, Bena Simmonsa. 

I tak to się kręciło przez minione sezony. A w tym roku nie jest lepiej. Zaczęło się od prawdziwej bomby, gdy latem wymiany do innego klubu zażądał Kevin Durant, który do pozostania w Nets zażądał zwolnienia menedżera generalnego Seana Marksa i trenera Steve'a Nasha. Konflikt z 34-latkiem udało się załagodzić, to na starcie rozgrywek "błysnął" Irving, który zaczął promować antysemicki film, czym wywołał wielką aferę w USA. 

Jeremy Sochan (z nr 10) w przedsezonowym meczu San Antonio Spurs - Orlando MagicTyle zarabia Jeremy Sochan w NBA. Kosmiczne pieniądze dla polskiej gwiazdy

Brooklyn Nets tracą trenera po koszmarnym początku nowego sezonu

Koniec końców, również na koszykarskim parkiecie Nets zaczęli wyglądać fatalnie. Nowy sezon rozpoczęli od jednej wygranej i aż pięciu porażek. Dopiero ostatniej nocy odnieśli drugie zwycięstwo, pokonując u siebie Indianę Pacers 116:109. 

Jak się okazało, był to ostatni mecz w roli trenera Brooklynu Kanadyjczyka Steve'a Nasha. We wtorek renomowany dziennikarz Adrian Wojnarowski z ESPN poinformował, że Brooklyn Nets rozstali się z Nashem. Pierwotnie napisał o "zwolnieniu Kanadyjczyka", by niedługo później się poprawić, że decyzja zapadła za porozumieniem obu stron. 

48-latek, który został zatrudniony latem 2020 roku, odchodzi z Brooklynu z bilansem 101 zwycięstw i 76 porażek w 177 meczach. 

We wtorkowym meczu z Chicago Bulls, drużynę Nets ma poprowadzić tymczasowy trener Jacque Vaughn. Według Wojnarowskiego jednak, Nets mają rozmawiać m.in. z Quinem Snyderem, który przez ostatnie osiem lat prowadził zespół Utah Jazz, a także zawieszonym przez Boston Celtics Ime Udoką. Udoka w minionym sezonie doprowadził Celtics do wielkiego finału NBA, ale latem został zawieszony przez klub za złamanie zasad organizacji poprzez romans z jedną z pracownic klubu. Organizacja z Bostonu ma nie robić problemów z odejściem 45-latka.

Więcej o: