Sochan zdradził, jak wygląda jego życie w NBA. "I tyle"

- Mamy jeden trening rano i... to tyle - opowiada Jeremy Sochan o realiach trenowania z zespołem w NBA. Jak sam przyznał, jest zdziwiony tym, ile czasu wolnego ma.

Jeremy Sochan to pierwszy od lat polski koszykarz, który ma szansę zagrać w NBA. Przed sezonem został wybrany przez San Antonio Spurs z numerem dziewiątym w draftcie. Polski koszykarz zagrał niedawno pierwszy mecz w barwach drużyny San Antonio Spurs. Polak spędził na parkiecie 17 minut. 

Zobacz wideo Co się stało z polskimi koszykarzami?! "Ponitka pił do Gortata" [Sport.pl LIVE]

Jeremy Sochan zadziwiony tym, co go spotkał w NBA. "Jeden trening i tyle" 

[Greg Popovich - przyp. red] mówił o aspektach fizycznych, a także mojej obronie. Rozmawialiśmy też o grze w ataku. Mogę więcej rzucać, podawać i usłyszałem, że jestem kompletnym zawodnikiem - wyznał w rozmowie ze sport.tvp.pl

Popovich uważa, że cały zespół ma ciągle dużo do poprawy, przede wszystkim w kwestii ruchliwości na parkiecie. Widzi jednak także pozytywy. W tym u Sochana, którego chwali za wszechstronność oraz poprawę warunków fizycznych. - Nie grałem przez siedem miesięcy, ale przez ten czas pracowałem nad obroną. Moje ciało jest lepiej zbudowane. Biegam i ruszam się szybciej oraz mocniej - stwierdził 

Jedną z rzeczy, która najbardziej zaskoczyła reprezentanta Polski jest ilość wolnego czasu. Jak opowiedział, musi sam brać za siebie odpowiedzialność, nie ma rozpisanego dnia, jak to miało miejsce w drużynach młodzieżowych. - Mamy jeden trening rano i... to tyle. W klubie mówią, że masz czas, aby pójść do fizjo i potem zająć się sobą. Jestem na treningach o 7:30, potem idę na śniadanie, zabiegi i zajęcia z zespołem - opowiada Sochan.

Start sezonu już za dwa tygodnie. San Antonio Spurs zmierzą się w czwartek 20 października z New Orleans Hornets. 

Więcej o: