Rodzi się nowa gwiazda NBA? Ja Morant wygrał mecz praktycznie w pojedynkę

Ja Morant był zdecydowanie najlepszym zawodnikiem Memphies Grizzlies w wygranym 106:101 meczu z Golden State Warriors. Dzięki znakomitej grze 22-latka jego drużyna w dalszym ciągu ma szansę na wygranie całej serii.

22-letni koszykarz uważany jest za wschodzącą gwiazdę NBA. Udowodnił to w drugim meczu serii półfinału Konferencji Zachodniej. Morant zdobył aż 47 punktów, zaliczył osiem zbiórek, miał osiem asyst i trafił 15 na 31 rzutów z gry, z czego pięć na 12 z dystansu. Jego świetna gra pomogła jego Grizzlies pokonać Warriors 106:101.

Zobacz wideo NBA 2k22 utrzymuje pozycję niedoścignionego lidera w symulacjach koszykówki. Co poprawiono w porównaniu z poprzednimi wersjami?

Travis Trice, rozgrywający Śląska WrocławKoszykarze Śląska zdobyli Gryfię. Travis Trice znów tańczył z rywalami

Znakomity mecz Ja Moranta

Szczególnie godnym podziwu wyczynem Moranta był fakt, że zdobył on ostatnie 15 punktów swojej drużyny. Serię zaczął na cztery minuty i 16 sekund przed końcem, wyprowadzając zespół na prowadzenie 100:99. W samej końcówce skutecznie wykonał cztery rzuty wolne, dzięki którym Grizzlies ostatecznie cieszyli się z wygranej.

- Biorę to, co daje mi defensywa rywali. Trafiłem kilka rzutów na początku spotkania, co dodało mi pewności siebie. Kiedy jestem podwajany, wykonuję dodatkowe podanie do moich kolegów. O to chodzi w byciu rozgrywającym. Wiedziałem, że bardzo potrzebujemy tego zwycięstwa i chcieliśmy zrobić wszystko, żeby osiągnąć ten cel - powiedział Morant po meczu w rozmowie dla TNT.

"Ma bardzo szybki pierwszy krok, znakomite czucie piłki, odwagę podczas atakowania obręczy i niesamowity wyskok. Amerykanie idealnie podsumowują te cechy określeniem "explosiveness", które oznacza wybuchowość. I Morant rzeczywiście potrafi na boisku wybuchnąć" - pisał o nim w styczniu Łukasz Cegliński ze Sport.pl.

W tym sezonie Ja Morant został wyróżniony statuetką dla gracza, który poczynił największy postęp. Jego średnie eksplodowały - jego 19,1 pkt z zeszłego sezonu podskoczyło do ponad 27. Urośli także Grizzlies - z siódmego miejsca w konferencji do drużyny z drugim najlepszym bilansem w sezonie zasadniczym.

W pierwszej rundzie Grizzlies wyeliminowali inną drużynę młodego pokolenia - Minnesotę Timberwolves. Teraz mierzą się z ekipą weteranów - Stephena Curry'ego, Klay'a Thompsona czy Draymonda Greena.

Nieskuteczność Warriors

Warriors stracili szansę na zwycięstwo 17 sekund przed końcem, kiedy błąd kroków popełnił Thompson. 27 punktów zdobył Stephen Curry, ale podobnie jak Thompson również zbyt często pudłował, co miało istotny wpływ na wynik. W walce o wygraną nie pomogła kontuzja Gary'ego Paytona II, który opuścił parkiet po zaledwie kilku minutach i wielce prawdopodobne, że w tej serii już nie wystąpi.

Piękna amerykańska koszykarka Brittney Griner z koszykarskiej reprezentacji USA cieszy się ze zwycięstwa z Serbią. Piękny gest dla uwięzionej w Moskwie Brittney Griner. Cała liga zjednoczona

Memphis Grizzlies - Golden State Warriors 106:101 (33:25, 23:26, 21:26, 29:24)

(Morant 47, Williams 14, Jackson Jr. 12 - Curry 27, Poole 20, Wiggins 16, Thompson 12)

Stan serii (do czterech zwycięstw): 1-1

 
Więcej o: