Russell Westbrook to z pewnością jeden z najbardziej kontrowersyjnych zawodników NBA. W tym sezonie zawodzi w Los Angeles Lakers. Kibice są niezadowoleni z jego gry. Westbrook co chwilę spotyka się z uwagami od strony fanów. W dodatku jego żona zaczęła dostawać różne nieprzychylne wiadomości, łącznie z pogróżkami. - "Nie obrażaj mojego nazwiska!" - krzyczał do jednego z kibiców Westbrook w trakcie niedawnego starcia z San Antonio Spurs.
Dwa dni temu podczas meczu Minnesota Timberwolves - Los Angeles Lakers rzucił za trzy, ale piłka nawet nie dotknęła obręczy. Po chwili Karl-Anthony Towns, zawodnik gospodarzy, zamiast iść za akcją, chwilę stał w miejscu i kpił sobie z Westbrooka, wodząc wzrokiem za niedawnym torem lotu piłki.
W sobotni wieczór Westbrook tym razem błysnął z dobrej strony. 17 sekund przed końcem meczu Los Angeles Lakers przegrywali 113:116 na wyjeździe z Toronto Raptors. Wtedy za trzy punkty nie trafił LeBron James. Westbrook zebrał piłkę w ataku, ale po chwili fatalnie spudłował z dystansu, trafiając w górny narożnik tablicy.
Gospodarze mieli piłkę, ale pięć sekund przed końcem fatalnie rozegrali akcję. Westbrook świetnie przechwycił piłkę i pobiegł do kontrataku. Tuż przed końcową syreną doprowadził do dogrywki rzutem za trzy punkty. Przed rzutem, spojrzał się w dół, czy na pewno rzuca zza linii 7,24 metra.
- Właściwie patrzyłem na jego stopy, kiedy zbliżał się do linii za trzy punkty. Zobaczyłem wtedy jak przekroczył linię, ale po chwili cofnął stopę i trafił. To był wielki rzut oddany przez znakomitego zawodnika - mówił po meczu LeBron James.
Dogrywkę Lakers wygrali 128:123. Westbrook zakończył mecz z triple-double (dwucyfrowy wynik w trzech statystykach). Zdobył 20 punktów, miał po dziesięć zbiórek i asyst. Skuteczniejszy w jego drużynie był tylko LeBron James, który zdobył aż 36 punktów.
Koszykarze Los Angeles Lakers z bilansem 30 zwycięstw i 40 porażek zajmują dopiero dziewiąte miejsce w tabeli konferencji zachodniej. Gdyby sezon kończył się dziś, musieliby walczyć w barażach (play-in) o awans do fazy play-off.