NBA. Pierwszy taki mecz w historii. Zupełnie nowa formuła

Tegoroczny Clorox Rising Stars, czyli mecz wschodzących gwiazd NBA, odbył się w zupełnie nowej formule. Dla uczczenia 75-lecia powstania najsilniejszej koszykarskiej ligi świata.

71. All-Star Weekend w tym roku rozgrywany jest w hali Rocket Mortgage FieldHouse, w której na co dzień występują koszykarze Cleveland Cavaliers. Clorox Rising Stars, czyli pojedynek wschodzących gwiazd NBA odbył się z udziałem debiutantów z tego sezonu w NBA, drugoroczniaków i zawodników z G League Ignite.

Zobacz wideo Wieczysta sunie w górę. Odważna deklaracja Peszki

Chicago Bulls mają nową gwiazdę. Rewelacja. Goni Michaela JordanaChicago Bulls mają nową gwiazdę. Rewelacja. Goni Michaela Jordana

Clorox Rising Stars w nowym formule

Tym razem rozgrywany był w nowej formule. Zamiast dwóch drużyn, tak jak w poprzednich latach, teraz wystąpiły cztery zespoły. Miały one w składach siedmiu zawodników. Drużyny prowadzili byli zawodnicy NBA: Isiah Thomas, Rick Barry, James Worthy i Gary Payton.

W dodatku, oprócz rozegrania jednego meczu, tym razem odbyły się aż trzy. Dwa starcia półfinałowe rozgrywane były do 50 punktów i finałowy pojedynek do 25. Dlaczego do takiej liczby punktów? 50+25 daje 75, a właśnie taką rocznicę powstania w tym sezonie świętuje NBA. 

Co ciekawe, wszystkie trzy mecze zakończyły się rzutami wolnymi. W pierwszym półfinale zespół Isiaha Thomasa pokonał 50:49 drużynę Jamesa Worthy'ego. W drugim półfinale zespół Ricka Barry'ego wygrał 50:48 z ekipą Paytona.

W finale lepszy okazał się zespół Barry'ego. Pokonał drużynę Thomasa 25:20. W końcówce przy stanie 21:20 za trzy punkty trafił Cade Cunningham, rozgrywający Detroit Pistons, wybrany z pierwszym numerem w drafcie w ubiegłym roku. Chwilę później wynik rozstrzygnął z rzutów wolnych Franz Wagner, skrzydłowy Orlando Magic.

- Jestem zadowolony ze zmiany formatu rozgrywek. To była świetna zabawa. Wspaniali koledzy, trenerzy, kapitalna atmosfera. Na pewno bardzo dobrze się bawiłem - powiedział Cade Cunningham po meczu. Został on wybrany MVP finałowego spotkania.

 

Przed rozpoczęciem finałowego meczu odbyła się nowa konkurencja podczas All-Star Weekend. Zawodnicy musieli jak najszybciej trafić z pięciu lokalizacji. Najlepszy okazał się duet: Tyrese Haliburton (Indiana Pacers) i Desmond Bane (Memphis Grizzlies). Zrobili to w czasie 39,1 sekundy.

Łukasz Koszarek (Legia Warszawa)Wielki sukces Legii. Powaliła faworyta i awansowała do ćwierćfinału

W sobotę w NBA All-Star Weekend będzie sporo konkursów. Te najważniejsze to konkursy wsadów oraz rzutów za trzy punkty. W nocy z niedzieli na poniedziałek o godz. 2 czasu polskiego rozpocznie się 71. w historii Mecz Gwiazd. Drużyna Kevina Duranta zmierzy się z ekipą Lebrona Jamesa.

Więcej o: