Kibicom puściły hamulce. "Zachowujecie się jak barbarzyńcy. Dorośnijcie"

- Twoja mama nie byłaby dumna, widząc, że rzucasz butelką, plujesz czy wysypujesz na kogoś popcorn. Dorośnijcie, do cholery - apeluje Kevin Durant. NBA nawiedziła plaga skandalicznych zachowań fanów. "Żyjemy w społeczeństwie, w którym nie ma już szacunku" - mówią trenerzy.

Trwała trzecia kwarta meczu Sixers z Wizards, gdy na parkiet w Capital Arena w Waszyngtonie wbiegł jeden z fanów gospodarzy. Zbiegł z trybun, podbiegł pod kosz i podskoczył do tablicy. Więcej zrobić nie mógł, szybko na ziemię powalili go ochroniarze. Więcej raczej nie planował, wyglądał na usatysfakcjonowanego tym, co zrobił. Po chwili koszykarze wrócili do gry.

Zobacz wideo Paulo Sousa podjął ważną decyzję. "Chce budować dobrą atmosferę"

Kibic Jazz: "Rzucę ci miedziaka i będę patrzył jak tańczysz"

Sprawa przeszłaby zapewne bez echa i szybko stałaby się jedynie zabawną anegdotą, gdyby nie fakt, że to już piąty raz w tegorocznych play-off w lidze, gdy kibice zakłócają w podobny sposób spotkanie.

W Filadelfii jeden z kibiców wysypał popcorn na głowę schodzącego do szatni Russella Westbrooka. Rozsierdzonego koszykarza Wizards musieli powstrzymywać członkowie sztabu ekipy z Waszyngtonu, ochrona wyprowadziła fana 76ers z hali.

Tego samego dnia w trakcie meczu Knicks z Hawks jeden z fanów drużyny z Nowego Jorku napluł na Trae'a Younga, kiedy rozgrywający z Atlanty stał przy linii bocznej. Władze Knicks poinformowały, że mężczyzna został dożywotnio pozbawiony możliwości wejścia do Madison Square Garden.

Ponad dwa tysiące mil dalej, w meczu numer dwa w serii Jazz z Grizzlies, trzech fanów ekipy z Salt Lake City obrażało Ja Moranta i jego rodzinę. Kibice Jazz zwyzywali siedzących na trybunach rodziców gwiazdora ekipy z Memphis, nazywając jego mamę Jamie "dz…", a jeden z nich – jak piszą amerykańskie media, mając u boku córkę – krzyknął zaś do mamy koszykarza: "Rzucę ci miedziaka i będę patrzył jak tańczysz". Klub z Utah zawiesił ich karnety do odwołania.

W końcu, w trakcie niedzielnego meczu Celtics z Nets, jeden z kibiców gospodarzy rzucił butelką w byłego gracza swojej drużyny, a obecnie jednego z liderów ekipy z Brooklynu, Kyriego Irvinga. Butelka minęła głowę koszykarza o centymetry. Mężczyzna, który na mecz do TD Garden przyszedł w koszulce legendy klubu Kevina Garnetta, został wyprowadzony w kajdankach. Jak poinformował Shams Charania z The Athletic, kibic dostał dożywotni zakaz wchodzenia na domowe mecze Celtics.

 

Przy tych wydarzeniach wbiegnięcie na parkiet fana w Capital Arena wygląda jak niewinna igraszka.

– Nie poczułem się zagrożony. Żaden z nich nie próbowałby ze mną zadrzeć. Mogą we mnie rzucać różnymi przedmiotami, ale ze mną nie zadrą. Nie chcę używać osiedlowego slangu, ale umiem zrobić użytek z pięści – mówił po meczu Bradley Beal, próbując rozładować atmosferę. Nieco ostrzejszy był trener Wizards Scott Brooks. – Nie ma w nich strachu – powiedział o kibicach. – Są świetni fani w Bostonie, Nowym Jorku, DC. Ale są też tacy, którzy niszczą ich obraz. Mam dla nich pewną radę. Wiecie co? Zostańcie w domu. Zachowujecie się jak barbarzyńcy – dodał.

Westbrook domaga się większej ochrony koszykarzy

– Żyjemy w społeczeństwie, w którym nie ma już szacunku – przyznał trener Hawks Nate McMillan. W Madison Square Garden incydent z opluciem Younga nie był jedyny. Tysiące kibiców skandowało także: "Pieprzyć Trae'a Younga!". Jak informuje "Chicago Tribune", władze Knicks przekazały policji nazwisko mężczyzny, który opluł Younga. Oficjalnie przeprosiły także koszykarza i klub z Atlanty.

– Moja rodzina powinna móc kibicować mi i moim kolegom, nie wysłuchując przekleństw – mówił zaś po meczu w Salt Lake City Morant. Wsparł go lider rywali, Donovan Mitchell. "Cieszę się, że ci kibice zostali wyrzuceni z hali. Nigdy więcej nie powinni być wpuszczeni. To niedorzeczne!" – napisał na Twitterze. Klub napisał, że posiada "zero tolerancji" dla tego typu zachowań.

Władze NBA na razie zachowują spokój. Po niedawnych incydentach Adam Silver napisał oświadczenie. "Powrót większej liczby fanów NBA na nasze areny niezwykle nas cieszy, ale ważne, by okazywali oni szacunek graczom, działaczom i innym kibicom" – czytamy.

Graczom to nie wystarcza. – Szczerze mówiąc? Mam tego dość. Czas zacząć chronić graczy – powiedział Westbrook, który jest jednym z najczęściej atakowanych graczy w NBA. W przeszłości wdał się w sprzeczkę z jednym z fanów Utah Jazz, który wyklinał go i obrażał w rasistowski sposób. Choć władze Jazz wyrzuciły kibica z trybun, NBA ukarała wówczas Westbrooka za to, że wszedł w interakcję z hejterem.

Durant do kibiców: Dorośnijcie i cieszcie się koszykówką

– Nie mogę się doczekać rywalizacji, ale mam nadzieję, że będzie ona toczy się jedynie na boisku i nie dojdzie do awantur czy aktów rasizmu, nawet tych subtelnych – mówił Kyrie Irving przed meczem w TD Garden. Fani z Bostonu znani są z rasistowskich postaw, nawet legendarny gracz Celtics Bill Russell musiał mierzyć się z atakami na tle rasowym.  

– Wiem, że siedzenie w domu przez półtora roku sprawiło, że ludzie mało nie zwariowali ze stresu, ale kiedy już fani przychodzą do hali, muszą zachowywać się jak ludzie. Nie jesteśmy zwierzętami i nie jesteśmy w cyrku – mówił po niedzielnym meczu Kevin Durant, którego fani Celtics także wyzywali, krzycząc przy każdym jego rzucie "KD sucks". Nets wygrali czwarty mecz w serii 141-126 i prowadzą już 3-1, będąc o krok od awansu. Teraz rywalizacja wraca na Brooklyn. – Miej trochę szacunku dla innych i dla siebie. Twoja mama nie byłaby dumna, widząc, że rzucasz butelką, plujesz czy wysypujesz na kogoś popcorn. Więc, do cholery, dorośnij i ciesz się koszykówką. Ta gra jest większa od ciebie – skończył.