Urodzony w 1987 roku Antron Pippen zmarł w niedzielę 18 kwietnia. Chroniczna astma uniemożliwiła mu pójście w ślady ojca i kontynuowanie dobrze rokującej kariery.
"Ze złamanym sercem informuję, że pożegnałem mojego pierworodnego syna Antrona. Łączyła nas miłość do koszykówki. Odbyliśmy niezliczone rozmowy na ten temat. Cierpiał na astmę i naprawdę wierzę, że gdyby jej nie miał, dostałby się do NBA" - napisał 55-latek na Instagramie.
"Antron zachowywał pozytywne nastawienie i ciężko pracował, a ja jestem dumny z tego, jakim stał się człowiekiem. Proszę, zachowajcie w myślach i modlitwach jego mamę, Karen, oraz całą rodzinę i przyjaciół. Dobre serce i piękna dusza odeszły zbyt szybko. Kocham cię, synu! Spoczywaj w pokoju aż znów się spotkamy" - dodał.
33-letni Antron Pippen dorastał w Georgii, gdzie uczęszczał do liceum Collins Hill w Atlancie. Karierę w koszykówce rozpoczynał w South Georgia Tech, a następnie grał w Texas A&M International. Po ukończeniu studiów kontynuował ją w jednym z półprofesjonalnych klubów.
Jego ojciec Scottie Pippen był jedną z gwiazd NBA na przełomie wieków. W latach 1987-1998 grał w Chicago Bulls, następnie spędził sezon w Houston Rockets, w latach 1999-2003 występował w Portland Trail Blazers, zaś w 2004 roku kończył karierę jako gracz ekipy z Chicago. Poza sześcioma tytułami mistrza NBA, z reprezentacją Stanów Zjednoczonych dwukrotnie zdobywał złoty medal na IO (1992 i 1996).