Imponujący skład w drużynie NBA. Kolejny świetny transfer

Prezesi Brooklyn Nets wykonali kolejny ruch transferowy, by zwiększyć swoje szanse na mistrzostwo NBA. Do drużyny dołączył doświadczony skrzydłowy LaMarcus Aldridge.

Kyrie Irving, James Harden, Kevin Durant, Blake Griffin i Lamarcus Aldridge - tak imponująco może wyglądać piątka Brooklyn Nets. Już po poprzednich transferach Hardena czy Griffina zespół ten był wymieniany w roli jednego z głównych kandydatów do zdobycia mistrzostwa. A teraz do zespołu dołącza jeszcze doświadczony, 35-letni skrzydłowy, siedmiokrotny uczestnik Meczu Gwiazd.

Zobacz wideo "To nie czary, to Cezary!". Jaką karierę zrobili Polacy w NBA?

Scottie PippenScottie Pippen sprzedaje swój majątek. Trzy luksusowe samochody w gratisie

Aldridge musiał się zgodzić na minimalne zarobki

Lamarcus Aldridge w tym sezonie w 21 spotkaniach w San Antonio Spurs zdobywał średnio 13,7 punktu i miał 4,5 zbiórek. Trafiał ze skutecznością 46,4 proc. Przez piętnaście lat w NBA rzucał 19,4 punktów i miał 8,3 zbiórek.

Aldridge, by opuścić San Antonio, musiał porozumieć się z klubem w sprawie wykupienia swojego kontraktu. W ekipie Brooklyn Nest ze względu na wysokie zarobki pozostałych gwiazd i pułap wynagrodzeń w klubie w NBA, zgodził się grać za minimalną kwotę kontraktu, który będzie obowiązywał do końca tego sezonu. Będzie tam najczęściej zapewne grał na pozycji środkowego. Oprócz niego na tej pozycji w klubie są DeAndre Jordan oraz Nicolas Claxton.

Nieoficjalnie mówiło się, że Aldridge jest bliski dołączenia do innej drużyny konferencji wschodniej - Miami Heat. Ostatecznie jednak wybrał Brooklyn, z którym będzie chciał zdobyć swoje pierwsze mistrzostwo NBA.

O jego transferze poinformował jako pierwszy na Twitterze, Adrian Wojnarowski, 52-letni dziennikarz i reporter amerykańskiej stacji ESPN. - W świecie NBA jego rywalizacja i Shamsa Charanii potrafi być ciekawsza niż sama gra - pisał o nim Piotr Wesołowicz, dziennikarz sport.pl.

Kolejny popis Jamesa Hardena. Kolejny popis Jamesa Hardena. "Czuję, że to ja jestem MVP"

Sobotnie wyniki NBA:

Milwaukee Bucks - New York Knicks 96:102,

Minnesota Timberwolves - Houston Rockets 107:129,

Washington Wizards - Detroit Pistons 106:92,

San Antonio Spurs - Chicago Bulls 120:104,

New Orleans Pelicans - Dallas Mavericks 112:103,

Oklahoma City Thunder - Boston Celtics 94:111,

Utah Jazz - Memphis Grizzlies 126:110,

Los Angeles Clippers - Philadelphia 76ers 122:112,

Sacramento Kings - Cleveland Cavaliers 100:98.