Zaskakujący pomysł na wygraną w konkursie wsadów w NBA! Prawie pocałował obręcz [WIDEO]

Anfernee Simons wygrał NBA Slam Dunk Contest. Gracz Portland Trail Blazers w trakcie jednej z prób próbował pocałować obręcz. Zabrakło mu naprawdę niewiele, ale sędziowie docenili tę próbę.

W tegorocznym konkursie wsadów zorganizowanym przy okazji NBA All-Star Weekend wzięło udział trzech graczy - Anfernee Simons z Portland Trail Blazers oraz dwaj ligowi debiutanci, czyli Cassius Stanley z Indiany Pacers i Obi Toppin z New York Knicks.

Zobacz wideo "To nie czary, to Cezary!". Jaką karierę zrobili Polacy w NBA?

Niecodzienna próba Simonsa. Pierwszy taki zawodnik Portland Trail Blazers

Zgodnie z zasadami sędziowie przyznawali zawodnikom oceny od 6 do 10. Konkurs był podzielony na dwie rundy. W pierwszej każdy miał trzy szanse na zaprezentowanie dwóch dunków, do drugiej awansowali zaś dwaj gracze, którzy zdobyli najwięcej punktów. W finale mieli jedną szansę na pokazanie umiejętności.

Jako pierwszy startował Stanley, który za przełożenie piłki pod nogą dostał 44 punkty. Toppin zaskoczył wszystkich, odbijając piłkę od parkietu, łapiąc ją w locie pod nogą i pakując będąc plecami do kosza. Gracz Knicks otrzymał 48 punktów. Anfernee Simons z kolei ustawił sobie piłkę na podstawce umieszczonej na tablicy. Zawodnik skoczył po nią oraz wsadził do kosza, otrzymując od sędziów 46 punktów.

NBA All Star Game Basketball/ Giannis Antetokounmpo - MVP 2021MVP Meczu Gwiazd NBA ustanowił rekord nie do pobicia. Ten wynik można już tylko wyrównać

Druga tura była spokojniejsza, szczególnie w wykonaniu Stanleya. 21-latek wykonał najprostszy możliwy wsad, który dał mu 37 punktów. Wyższe oceny zebrali Toppin (46 pkt) za przeskoczenie ustawionych pod koszem dwóch mężczyzn - ojca oraz kolegi z drużyny Juliusa Randlera. Simons (49 pkt), który ubrany w koszulkę Tracy’ego McGrady’ego, wykonał obrót 360 stopni.

W finale Toppin zapakował piłkę, przekładając ją pod nogą. Simons natomiast podjął się próby pocałowania obręczy w trakcie skoku. Koszykarzowi zabrakło niewiele. Gdyby spróbował rzeczywiście ucałować obręcz, mogłoby to skutkować np. złamaniem zębów. Choć wydawało się, że to zwyczajny wsad, to sędziowie uznali, że jego próba wypadła najlepiej i przyznali mu zwycięstwo (3-2).

 

- Wszyscy skakali naprawdę nieźle. Ja chciałem udowodnić swoją siłę. Byłem nieco zestresowany, ale się uspokoiłem i pokazałem, na co mnie stać - powiedział Simons, który jest pierwszym zawodnikiem w historii Blazers, który wygrał w Slam Dunk Contest. 

Choć w Atlancie byli dużo bardziej znani dunkerzy, jak choćby Zion Williamson czy Zach LaVine, to obaj odmówili występu w konkursie wsadów.