Na Staples Arena nie zabrakło emocji. Do rozstrzygnięcia wyniku potrzebna była dogrywka. W pierwszej połowie meczu Lakers radzili sobie słabo i po raz kolejny w sezonie przegrywali już ponad 20 punktami. Grizzlies zdominowali Jeziorowców i nic nie wskazywało na to, że losy meczu jeszcze się odwrócą. Ostatecznie jednak gospodarzom udało się spiąć i w trzeciej kwarcie wygrać 41-23 co zmieniło przebieg spotkania. Świetny mecz zagrali Anthony Davis i LeBron James, którzy razem zdobyli 63 punkty.
– Jest w nas trochę frustracji, nie powinniśmy przegrywać 20 punktami, szczególnie z takim składem jaki mamy. Wiemy jednak jak sobie radzić z takimi sytuacjami, co pokazaliśmy – powiedział po meczu zawodnik Lakers Kyle Kuzma, zdobywca 20 punktów.
LeBron James w meczu z Grizzlies zanotował bardzo dobre statystyki. Amerykanin zdobył 28 punktów, zaliczył dziewięć zbiórek i osiem asyst. Przy okazji nie omieszkał udowodnić, że spokojnie mógłby powalczyć o zwycięstwo w konkursie wsadów na najbliższym All-Star Game. Pod koniec czwartej kwarty przy wyniku 108-96 dla Lakers 36-latek otrzymał dobre podanie pod kosz od Marca Gasola i zakończył akcję potężnym dunkiem.
Los Angeles Lakers pokonując w tym meczu Memphis Grizzlies zaliczyli siódme zwycięstwo z rzędu wyrównując tym samym swój rekord zwycięstw w sezonie. Mistrzowie NBA zajmują drugie miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej tuż za plecami Utah Jazz.