Dramat kandydata do gry w NBA, zasłabł na boisku i jest w stanie krytycznym

Keyontae Johnson zasłabł w trakcie meczu ligi akademickiej miedzy Florida Gators i Florida State. Koszykarz, który w przyszłości ma spore szanse na trafienie do NBA, jest w stanie krytycznym.

Keyontae Johnson jest jedną z gwiazd amerykańskiej koszykówki uniwersyteckiej. Zawodnik Florida Gators w tym sezonie NCAA zdobywał 19,7 punktu na mecz i pewnie zmierzał do udziału w przyszłorocznym naborze do NBA. Niestety, na przeszkodzie mogą stanąć mu kłopoty zdrowotne, które ujawniły się podczas sobotniego meczu z ekipą Florida State.

Zobacz wideo "To nie jest łatwe, żeby wrócić po covidzie i grać mecze co trzy dni"

Keyontae Johnson w stanie krytycznym, ale stabilnym

Johnson znakomicie zaczął spotkanie. W cztery minuty rzucił pięć punktów, popisując się efektownym wsadem. Cieszył się z udanego zagrania z kolegami i zmierzając ku ławce rezerwowych bezwładnie upadł na parkiet. Koszykarze z jego drużyny szybko wezwali pomoc medyczną, a sportowca przewieziono do szpitala, gdzie opisano jego stan jako krytyczny, ale stabilny.

 

21-latek spędził noc w szpitalu, w którym są z nim jego rodzice oraz przedstawiciele Florida Gators, w tym trener Mike White, który anulował konferencję prasową po meczu z Florida State (71:83). – Keyontae został otoczony fenomenalną opieką – pisał w komunikacie Scott Stricklin, dyrektor ds. sportu na University of Florida, natomiast klub na Instagramie prosił o modlitwę w intencji Johnsona, który latem, tak jak wielu kolegów z drużyny, był zakażony koronawirusem.