Średnio 31 pkt, niemal 10 zbiórek i 8,7 asyst - to statystyki Luki Doncicia w tegorocznych play offach NBA. Jego drużynie, Dallas Mavericks, co prawda nie poszło w nich zbyt dobrze, bo odpadła ona już w pierwszej rundzie, ale on sam i tak zdążył jednak zachwycić kibiców i ekspertów.
Doncić w NBA imponuje od początku sezonu. Dlatego kibice i eksperci z tym większą uwagą oglądali jego występy w pierwszej rundzie play offów. Słoweniec szczególnie dobrze zaprezentował się w czwartym starciu z Los Angeles Clippers, jednym z najlepszych zespołów ligi. We wspomnianym spotkaniu Słoweniec zdobył aż 43 pkt., dokładając do tego 17 zbiórek i 13 asyst. Dodatkowo popisał się efektownym rzutem w dogrywce, zdobywając punkty równo z syreną końcową.
Mimo ostatecznej porażki z Clippers, Doncić przeszedł do historii. Jako trzeci zawodnik w dziejach zdobył triple-double w play offach, mając co najmniej 40 pkt., 15 zbiórek i 10 asyst. Wcześniej takiej sztuki dokonali jedynie Oscar Robertson i Charles Barkley.
Zachwyty nad koszykarzem, który w NBA występuje dopiero od dwóch sezonów, nie powinny więc dziwić. W USA, ale nie tylko tam, Doncić już teraz porównywany jest do ligowych legend - Larry'ego Birda, Michaela Jordana czy Magica Johnsona.
Przeczytaj także: