NBA wróciła w disneyowskiej bańce. Wielkie emocje w "bitwie o Los Angeles"

4,5 miesiąca - tyle trwała przerwa w NBA. W nocy z czwartku na piątek koszykarze najlepszej ligi świata jednak wrócili, a w derbach Los Angelers Lakers pokonali Clippers.

W nocy z 30 na 31 lipca polskiego czasu do gry wróciła NBA. Po raz pierwszy w historii w takim formacie. W przeciwieństwie do baseballowej MLB władze NBA nie chciały dopuścić do tego, by drużyny przemieszczały się co kilka dni do innych miast. Właśnie dlatego podjęto decyzję o zorganizowaniu finałowego turnieju NBA w jednym miejscu. Wybór padł na Orlando, a konkretnie na Walt Disney World Resort, popularny park rozrywki.

Zobacz wideo NBA wznawia sezon w Disneylandzie. "Spodziewam się gry na najwyższym poziomie"

Władze NBA doskonale zdają sobie sprawę z tego, że w takich warunkach trudno wytrzymać kilka miesięcy. Dlatego chciały zapewnić zawodnikom nie tylko wszystko, co niezbędne do życia, ale także trochę rozrywki. Do usług koszykarzy będą salony masażu, salony fryzjerskie, pokoje gier czy pola golfowe. Problem w tym, że – przynajmniej według oficjalnego regulaminu – trudno będzie o wybranie się do jakiegoś miejsca w towarzystwie. Zachowywanie dystansu, poza treningami i meczami, ma być dokładnie sprawdzane.

Lakers lepsi od Clippers

W pierwszych meczach Utah Jazz pokonało New Orleans Pelicans 106:104, a Los Angeles Lakers wygrali w derbach z LA Clippers 103:101. W pierwszym meczu 23 punkty dla zwycięzców zdobył Jordan Clarkson, po 20 punktów dołożyli Mike Conley i Donovan Mitchell. 14 punktów i 12 zbiórek miał zaś Rudy Gobert.

 

W derbach Los Angeles Clippersom nie pomogła dobra postawa liderów: Paula George'a i Kawhiego Leonarda. Pierwszy rzucił 30 punktów, drugi zdobył dwa mniej. W LA Lakers błyszczał zaś Anthony Davis, który zdobył aż 34 punkty, dorzucając osiem zbiórek i cztery asysty. 16 punktów zdobył LeBron James, który miał też 11 zbiórek i siedem asyst.

 

Lakers z bilansem 50 zwycięstw i 14 porażek zajmują pierwsze miejsce w Konferencji Zachodniej, wyprzedzając właśnie Clippers. Utah zajmują tam 4. miejsce, a na 11. pozycji są New Orlean Pelicans. Na wschodzie na razie najlepsi są Milwaukee Bucks (53-12).