Sport.pl

Historyczny wyczyn LeBrona Jamesa. Wyprzedził legendę NBA

LeBron James zdobył 29 punktów w meczu Los Angeles Lakers - Philadelphia 76ers (91:108). Mimo że zespół Franka Vogela przegrał spotkanie rozgrywane w nocy z soboty na niedzielę polskiego czasu, to jego lider może go dobrze wspominać. Dorobek punktowy sprawił, że 35-latek przeszedł do historii NBA.

Wspomniane przejście do historii LeBrona Jamesa oznacza awans na podium najlepiej punktujących zawodników w dziejach NBA. Lider Los Angeles Lakers w zestawieniu wyprzedził legendę ligi i swojego obecnego klubu, Kobego Bryanta. - Jestem szczęśliwy, że mogę być wymieniany obok takiej osoby. Kobe jest jednym z najlepszych zawodników, jacy kiedykolwiek uprawiali ten sport - powiedział po meczu z 76ers James.

Jeden z najlepszych koszykarzy występujących w NBA ma na koncie 33 655 punktów. Bryant, który zakończył karierę w 2016 roku, przez 20 lat gry zgromadził 33 643 punkty. Na drugim miejscu wśród najlepiej punktujących zawodników znajduje się Karl Malone, który w 1434 występach dla Utah Jazz i 42 dla Los Angeles Lakers zdobył 36 928 punktów. Liderem rankingu jest natomiast legendarny Kareem Abdul-Jabbar, który w karierze rzucił aż 38 387 punktów. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych koszykarzy na świecie, Michael Jordan w rankingu zajmuje 5. miejsce - przez całą karierę zdobył 32 292 punkty.

Marcin Gortat: "Dzisiaj skończyła się moja gra w koszykówkę"

Najlepiej punktujący zawodnicy w historii NBA:

  1. Kareem Abdul-Jabbar - 38 387
  2. Karl Malone - 36 928
  3. LeBron James - 33 655
  4. Kobe Bryant - 33 643
  5. Michael Jordan - 32 292
  6. Dirk Nowitzki - 31 560
  7. Wilt Chamberlain - 31 419
  8. Shaquille O'Neal - 28 596
  9. Moses Malone - 27 409
  10. Elvin Hayes - 27 313

Warto zwrócić uwagę na to, że LeBron James jest jedynym koszykarzem pierwszej dziesiątki rankingu, wciąż grającym w NBA. Jego dorobek cały czas może się więc jeszcze poprawić.

Więcej o:
Komentarze (5)
Historyczny wyczyn LeBrona Jamesa. Wyprzedził legendę NBA
Zaloguj się
  • krakoos78

    Oceniono 4 razy 4

    Nie jestem zwolennikiem ględzenia o tym, że "kiedyś było lepiej", ale jakość zawodnika wyznaczają jego rywale. Dla MJ każdy mecz to była batalia z największymi graczami ligi, którzy do dziś uważani są za legendy: Barkley, Malone, Olajuwon, Stockton, O'Neil, Isiah Thomas, Drexler, Dominique Wilkins, czy Reggie Miller. W Barcelonie do Dream Teamu nikt się nie zbliżył na 30 punktów, teraz USA nie jest faworytem żadnych zawodów. Podsumowaniem mojego wywodu jest teza, iż dzisiaj wystarczy być przeciętnym by być gwiazdą NBA.

  • bu-shy

    Oceniono 5 razy 3

    warto zauważyć, że cała wymieniona czwórka przez część (James, Malone), większość (Jabbar) lub całość kariery (Bryant) grała dla Lakers.

  • aciddrummer

    0

    Jeszcze ze 3 sezony i będzie liderem. Masakra!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX