NBA. Kyrie Irving nie zagra do końca sezonu. Boston Celtics osłabieni przed play-off

W czwartek Boston Celtics ogłosili, że ich rozgrywający Kyrie Irving z powodu kontuzji nie zagra do końca sezonu. Dla drugiej drużyny Konferencji Wschodniej oznacza to spore kłopoty przed play-off.

Do braku Gordona Haywarda, który nogę złamał w pierwszym meczu sezonu, już się przyzwyczaili i radzili sobie bez niego lepiej niż początkowo można się było spodziewać. Ale strata Irvinga oznacza, że Celtics wypadli z grona pretendentów do tytułu. Widać to choćby po szybkich reakcjach bukmacherów.

Irving dołączył do Celtics latem w hitowym transferze z Cleveland Cavaliers i szybko stał się największą gwiazdą zespołu. W tym sezonie rzucał średnio 24,4 punktu, miał 5,1 asysty oraz 3,8 zbiórki na mecz.

Ekipa z Bostonu od 11 marca musi sobie radzić bez niego. Wszystko przez uraz lewego kolana, tego samego, które operował po finałach NBA w 2015 roku. Koszykarz przeszedł zabieg 24 marca, a w najbliższą sobotę czeka go kolejny. Celtics szacują, że do treningów będzie mógł wrócić za 4-5 miesięcy. A to oznacza, że w tym sezonie już nie zagra.

Celtics to obecnie druga drużyna Konferencji Wschodniej. I to się już do końca sezonu zasadniczego nie zmieni, bo do rozegrania pozostały cztery mecze. W pierwszej rundzie ekipa z Bostonu trafi na siódmą drużynę Wschodu. W tej chwili są to Washington Wizards Marcina Gortata, ale siódme miejsce mogą zająć jeszcze Miami Heat i Milwaukee Bucks. Wszystko zależy od tego, jak ułożą się wyniki ostatnich meczów.

W pierwszej rundzie play-off nie należy spisywać drużyny z Bostonu na straty, ale w kolejnych etapach Cleveland Cavaliers i Toronto Raptors będą zdecydowanymi faworytami.