NBA. Wizards wyrwali zwycięstwo Bulls

Bradley Beal otarł się o triple-double, ale najważniejsze punkty zdobywał John Wall i Washington Wizards udało się pokonać Chicago Bulls 114:110. Marcin Gortat miał osiem punktów i pięć zbiórek.

Polski środkowy z zawodników pierwszej piątki grał najkrócej - 25 minut. Oddał sześć rzutów, z których cztery wpadły do kosza. Miał pięć zbiórek, z czego trzy były w ataku, a do tego dołożył jeszcze asystę, blok, ale miał też trzy straty i faul.

Wizards wygrali, bo świetnie zagrał Bradley Beal - rzucił aż 38 punktów, miał też po dziewięć asyst i zbiórek. W końcówce jednak o mało nie zawalił meczu Wizards. Na 19 sekund przed końcem Wizards prowadzili dwoma punktami, a Beal miał dwa rzuty wolne, by zapewnić gospodarzom wygraną. Oba jednak spudłował. Przytomna reakcja Kely'ego Oubre przy zbiórce pozwoliła Wizards utrzymać się przy piłce.

W końcówce najważniejsze punkty dla Wizards zdobywał John Wall. To po jego wejściu pod kosz zespół wyszedł na prowadzenie 111:110, a potem z zimną krwią wykonał trzy rzuty wolne i to on zapewnił Wizards wygraną. W całym meczu zdobył 21 punktów i miał dziewięć asyst.

Najwięcej punktów dla Bulls rzucili Nikola Mirotić (21) oraz Kris Dunn (19 punktów, 11 asyst).

Dla Wizards była to siódma wygrana w ostatnich 10 meczach. Zespół Marcina Gortata z bilansem 21-16 zajmuje piąte miejsce w Konferencji Wschodniej. Bulls (13-23) są jedenastą ekipą. Prowadzą Boston Celtics (30-10).

Wizards kolejny mecz zagrają u siebie 4 stycznia z New York Knicks.

Ikona sportu czytelników Sport.pl 2017
Patryk Dudek
2%
Paweł Fajdek
0%
Kamil Glik
3%
Joanna Jędrzejczyk
2%
Kajetan Kajetanowicz
1%
Adam Kszczot
2%
Robert Kubica
27%
Łukasz Kubot
14%
Robert Lewandowski
19%
Piotr Lisek
0%
Tomasz Marczyński
0%
Kamil Stoch
12%
Anita Włodarczyk
12%
Maja Włoszczowska
2%
Piotr Żyła
4%