NBA. Wizards nie zatrzymali Cavaliers

Marcin Gortat rzucił siedem punktów i miał dziewięć zbiórek w przegranym przez jego Washington Wizards 99:106 meczu z Cleveland Cavaliers.

Gortat biegał po parkiecie przez 23 minuty, oddał w tym czasie pięć rzutów, z których trafił trzy. Dołożył też jeden punkt z linii rzutów wolnych. Z dziewięciu zbiórek aż cztery miał w ataku, dopisał sobie jeszcze asystę, ale miał też stratę i faul. Gdy Polak był na boisku, Wizards wygrali ten fragment meczu różnicą czterech punktów. Dodatnią statystyką +/- w Wizards po tym spotkaniu może pochwalić się tylko on oraz Kelly Oubre (11 punktów).

Ekipa z Waszyngtonu z Cavaliers długo walczyła, ale w czwartej kwarcie zabrakło jej pary w ataku. Wizards rzucili tylko 16 punktów w ostatniej części meczu, sami stracili 23 i cały mecz przegrali 99:106. Zespół Polaka z bilansem 16-14 zajmuje ósme miejsce na Wschodzie NBA. Cavaliers, dla których było to 18. zwycięstwo w 19 ostatnich meczach, są drugą siłą Konferencji Wschodniej.

Finalistów z poprzedniego sezonu do wygranej poprowadził oczywiście LeBron James, który mecz zakończył z 20 punktami, 15 asystami i 12 zbiórkami. To było jego czwarte triple-double w ostatnich pięciu meczach. James ze swojej gry nie był jednak zadowolony. - Zagrałem słabo, miałem sześć strat, nie panowałem dobrze nad piłką. Koledzy z drużyny mnie wyratowali - stwierdził.

25 punktów dla Cavaliers dorzucił Kevin Love, a 15 miał rezerwowy Jeff Green. Najlepszym strzelcem Wizards był Bradley Beal, który zdobył 27 punktów. 19 punktów miał rezerwowy Mike Scott, a wracający po kontuzji John Wall dołożył 15 punktów, 10 zbiórek i dziewięć asyst.

Wizards w środę zmierzą się z New Orleans Pelicans.

Wyniki niedzielnych meczów NBA:

Toronto Raptors - Sacramento Kings 108:93

Detroit Pistons - Orlando Magic 114:110

Washington Wizards - Cleveland Cavaliers 99:106

Brooklyn Nets - Indiana Pacers 97:109

Zobacz wideo