Sport.pl

NBA. Double-double Gortata. Wizards rozgromili

Washington Wizards tym razem poradzili sobie bez Johna Walla i rozbili Detroit Pistons 109:91. Marcin Gortat zakończył mecz z podwójną zdobyczą.

Lider Wizards ze składu wypadł już kilka dni temu. Zespół Gortata bez niego radził sobie przeciętnie. Ostatnio przegrał z Philadelphią i spadł na siódme miejsce na wschodzie. W sobotę było jednak dużo lepiej, choć początek spotkania wcale nie zwiastował zwycięstwa drużyny ze stolicy.

Po pierwszej kwarcie był remis 26:26. W drugiej, nadspodziewanie dobrze grający w tym sezonie, zespół z Detroit odskoczył gospdoarzom na sześć punktów. Co gorsza, pierwsza połowa nie zapowiadała kibicom Wizards przebudzenia, bo na horyzoncie nie widać było żadnego gracza, który wziąłby na siebie odpowiedzialność za zdobywanie punktów.

Po przerwie w gospodarze zaskoczyli skutecznością. Po serii 17:0 na początku trzeciej kwarty zdobyli przewagę, której już nie oddali do końca meczu. Seryjnie trafiać zaczął Markieff Morris, który rzucił 23 punkty, a Wizards z nim na parkiecie zdobyli 18-punktów więcej od rywali i wygrali 109:91.

Marcin Gortat na parkiecie spędził ponad 31 minut. Zdobył 12 punktów (trafił 5 z 10 rzutów z gry), zaliczył tyle samo zbiórek i trzy razy asystował. Co ciekawe, Polak miał jeszcze lepszy wskaźnik +/- od Morrisa - 22.

Więcej o: