NBA. Turcja wysłała list gończy za Enesem Kanterem. "Nie marnujcie energii. I tak mnie nie złapiecie."

Jak podała prorządowa gazeta "Sabah" gwiazdor Oklahoma City Thunder Enes Kanter jest ścigany listem gończym. Tureckie władze podejrzewają go o "członkostwo w zorganizowanej grupie terrorystycznej". Koszykarz wyśmiał artykuł.

Tureckie władze podejrzewają Kantera o współpracę z głównym przeciwnikiem prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana - Fethullahem Gulenem, który z kolei oskarżany jest o organizację próby puczu w zeszłym roku. Kanter zdaniem władz należy do „zorganizowanej grupie terrorystycznej”. Według gazety „Sabah” tureckie władze zamierzają poinformować o liście gończym Interpol i będą się domagać deportacji koszykarza, jeśli pojawi się, w których ze 190 państw należących do tej organizacji.

25-latek otwarcie wspierał w przeszłosci Gulena i krytycznie wypowiadał się o Erdoganie. Ostatnio porównał go do Adolfa Hitlera. Na Twitterze wyśmiał wieści z Turcji.

„Nie marnujcie energii. Hahhaha. I tak mnie nie złapiecie. Wrócę do Turcji i napluję wam w wasze brzydkie, wypełnione nienawiścią twarze.”

W zeszłym tygodniu Kanter nie został wpuszczony do Rumunii po tym, jak tureckie władze zawiesiły jego paszport. Koszykarz dzięki pomocy ligi NBA oraz Departamentu Stanu wrócił do USA. W poniedziałek zapowiedział, że zamierza ubiegać się o amerykańskie obywatelstwo.

Zobacz wideo