NBA. Golden State Warriors po raz trzeci pokonało San Antonio Spurs

Golden State Warriors prowadzi 3-0 w finale konferencji zachodniej NBA! Tym razem Warriors pokonali swoich rywali 120-108.

Bohaterem spotkania był Kevin Durant, który rzucił 33 pkt i zaliczył 10 zbiórek. Warriors stali się trzecim zespołem w historii NBA, który wygrał pierwsze 11 spotkań w play offach. Cleveland Cavaliers ma obecnie serię 10 takich meczów, prowadzi 2-0 z Boston Celtics w finale konferencji wschodniej.

- Naszym celem jest wygranie każdego meczu. W play offach zmierzyliśmy się z wieloma przeszkodami, ale z każdą z nich daliśmy sobie radę. By pokonać Spurs, trzeba grać bardzo dobrze - powiedział Curry (21 pkt).

San Antonio Spurs nie dało rady bez kontuzjowanych Kawhiego Leonarda, Tony'ego Parkera oraz Davida Lee, który doznał kontuzji lewego kolana w pierwszej kwarcie. - Musimy walczyć z żołnierzami, jacy pozostali nam na polu bitwy. Nikt nie będzie nam współczuł - stwierdził Manu Ginobili, zawodnik Spurs. Rzucił w tym spotkaniu aż 21 pkt, dzięki czemu jest jedynym koszykarzem obok Kareema Abdula-Jabbara, który zdobył ponad 20 pkt w finale konferencji mając ponad 39 lat.

Punktem zwrotnym tego finału była kontuzja Leonarda w pierwszym meczu. Spurs prowadzili 78-55 na 7:52 przed końcem, ale od tej pory Warriors rzucili aż o 73 pkt więcej! Czwarty mecz w San Antonio w nocy z poniedziałku na wtorek.

Cillian Sheridan w "Wilkowicz Sam na Sam": Czasem, gdy Michał Probierz się rozpędzi, to mówię sobie: całe szczęście, że jeszcze nie znam polskiego. I że to nie na mnie krzyczy