NBA. Lamar Odom walczy o życie. Były koszykarz jest w śpiączce

35-letni Lamar Odom, w przeszłości zawodnik m.in. Los Angeles Lakers, znalazł się w stanie krytycznym po tym, jak w trakcie imprezy przedawkował ziołową viagrę - informuje serwis TMZ.

Odom walczy o życie po tym, jak przedawkował ziołową viagrę. 35-letni były koszykarz od kilku dni bawił się w "Ranczo Miłości", jednej z popularnych agencji towarzyskich w Las Vegas. Odnalazła go jedna z pracujących tam kobiet, gdy leżał nieprzytomny w pokoju dla VIP-ów.

Odom został przetransportowany do najbliższego szpitala w Nevadzie. Jego stan określany jest jako bardzo ciężki. Były sportowiec od kilku godzin jest w śpiączce, ma nieprawidłową pracę serca, a także problemy z wydolnością nerek i płuc. Jego procesy życiowe są podtrzymywane przez specjalistyczną aparaturę, nie może bowiem samodzielnie oddychać. Jest z nim żona oraz rodzina.

Na krawędzi życia i śmierci

Lamar Odom, który swego czasu uznawany był za jednego z najsolidniejszych koszykarzy NBA, od dłuższego czasu - jak pisze się o nim w Stanach - balansował na krawędzi życia i śmierci. Przez kilka ostatnich lat częściej niż o wyczynach na boisku, mówiło się o jego życiu prywatnym.

Jego problemy zaczęły się w 2011 roku. Po świetnym sezonie w barwach Lakers (został uznany m.in. za najlepszego rezerwowego w całej lidze), postanowił odejść do Dallas Mavericks. Zrobił to, choć tak naprawdę pragnął zostać w Los Angeles. Uniósł się jednak dumą, gdy dowiedział się, że działacze chcą pozbyć się go w jednej z wymian. Później kilkakrotnie przyznawał publicznie, że żałował tej decyzji.

Kolejnym punktem przełomowym w jego życiu był wypadek samochodowy, w którym zginął jego bliski kuzyn, a także potrącony przez niego rowerzysta. Odom był wówczas pasażerem. Urodzony w Nowym Jorku Odom postanowił wziąć sobie przerwę w grze. Wówczas, według informacji amerykańskich dziennikarzy, zaczęły się jego problemy z narkotykami. W 2013 roku, po tym gdy policja zatrzymała go prowadzącego auto pod wpływem narkotyków, na jaw wyszło jego uzależnienie. Odom podjął walkę z nałogiem, zapisał się na terapię - także dzięki swojej żonie, Khloe Kardashian, z którą wziął ślub w 2009 roku.

Mimo to, Odom nie potrafił oderwać się od nałogu. Odmówił powrotu do kliniki i wrócił do zażywania twardych narkotyków. - To przykre, że tak dobry koszykarz rujnuje sobie życie przez narkotyki. Wielu sportowców popadło w nałóg i zakończyło swoje kariery. Nigdy nie podejrzewałem, że Lamar będzie miał problemy z uzależnieniem od tego świństwa - mówił jeden z jego przyjaciół, jednocześnie wspominając o wątłej konstrukcji psychicznej koszykarza.

Odom podjął jeszcze próbę powrotu do gry. Wyjechał do Hiszpanii na dwumiesięczny kontrakt z Laboral Kutxa. W Europie nie zabawił jednak długo. Szybko wrócił do Stanów. W 2014 roku podpisał kontrakt z New York Knicks, ale do umowy z klubem nie przywiązywał dużej wagi. W końcu nowojorczycy go zwolnili, a Odom powrócił do rozrywkowego życia celebryty. Niedługo potem o rozwód wniosła jego żona. Znana z popularnego telewizyjnego show Khloe postanowiła rozejść się z Odomem po tym, gdy koszykarz opublikował wideo, w którym po pijaku wyznaje, że wciąż zdradza swoją małżonkę.

"On jeszcze nawet nie ma zarostu"

Odom do NBA trafił w 1999 roku. Z czwartym numerem w drafcie wybrali go Los Angeles Clippers. "Ten gość jeszcze nawet nie ma zarostu, a lada moment będzie jednym z najlepszych graczy tej ligi. Na pewno ma wielki potencjał. To wielki talent" - pisali o nim komentatorzy.

Wyróżniał się tym, że mimo słusznego wzrostu (208 cm) mógł grać nie tylko pod koszem, ale i na obwodzie.

Największe sukcesy Odom odnosił jednak nie w skromnych Clippers, a w barwach lokalnego rywala - dużo większych Lakers. Z "Jeziorowcami" dwukrotnie sięgał po mistrzostwo ligi. Dostąpił także zaszczytu gry w drużynie narodowej. W 2004 roku podczas Igrzysk Olimpijskich w Atenach zajął z nią trzecie miejsce, zdobył też złoto podczas mistrzostw świata w Turcji w 2010 roku.

"Nigdy nie było wątpliwości co do jego talentu. Ludzie nie pytali o to, co potrafi na boisku, bo to wiedzieli. Niewiadomą było zwykle to, co zrobi poza nim. Zawsze był postrzegany jako zły dzieciak" - pisze o nim amerykański bloger Chris Walton.

Policja wszczęła już postępowanie w sprawie tego, co zaszło w agencji towarzyskiej.

Rozpoznasz gwiazdę NBA po butach? [QUIZ]

Więcej o: