NBA. Kyrie Irving kontuzjowany. Cavaliers mają problem

Na dwie minuty przed końcem Kyrie Irving poślizgnął się i doznał kontuzji lewej nogi. Bez swojego rozgrywającego Cleveland Cavaliers przegrali po dogrywce pierwszy mecz finału NBA z Golden State Warriors 100:108. Nie wiadomo, czy Irving wróci do gry w tym sezonie.

Relacja z pierwszego meczu finału NBA

- Widziałem, jak wychodził z szatni o kulach. To ogromna strata dla naszego zespołu - powiedział LeBron James, który najwyraźniej spodziewa się czarnego scenariusza.

- Dziś nie będzie żadnych wiadomości - dowiedział się serwis Yahoo. Koszykarz ma przejść dokładne badania lewej nogi, po których okaże się, czy będzie w stanie zagrać jeszcze w tej serii.

Na nieco ponad dwie minuty przed końcem dogrywki Irving poślizgnął się przy próbie zmiany kierunku kozłowania, stracił równowagę i upadł, ale zdążył jeszcze oddać piłkę do J.R. Smitha. Od razu na twarzy Irvinga pojawił się grymas bólu. Koszykarz szybko wstał, ale nie był w stanie normalnie biec, do obrony wracał, kuśtykając. Gdy jego zespół wziął czas, Irving przy pomocy jednego z asystentów, utykając, udał się do szatni, gdy tylko znikł z oczu kibiców, wściekle zdjął z siebie koszulkę i cisnął nią o ziemię.

 

- Po moim głosie możecie sądzić, że jestem zmartwiony - powiedział w szatni dziennikarzom, ale co mu się dokładnie stało - nie wiadomo. Trener David Blatt na konferencji prasowej powiedział tylko, że koszykarz przechodzi badania.

Optymizmu w głosie przedstawicieli Cavaliers nie ma, bo Irving problemy z lewą nogą ma od kilku tygodni. Ból w kolanie nie ustępował, to dlatego opuścił dwa mecze z Atlanta Hawks w finale Konferencji Wschodniej, a we wcześniejszych meczach nie mógł rozwinąć skrzydeł. Ponoć teraz uraz dotyczy nieco innej części kolana, ale której dokładnie, dowiemy się zapewne najwcześniej w piątek wieczorem.

Jeśli Irving nie będzie mógł już wrócić do gry w tej serii lub będzie nie w pełni sił, trudno spodziewać się, żeby Cavaliers mogli nawiązać walkę z Warriors.

W pierwszym meczu finałowym, swoim pierwszym w karierze, Irving pogroził rywalom palcem. Rzucił 23 punkty, miał siedem zbiórek i sześć asyst. Trafił 10 z 22 rzutów z gry, z czego siedem, gdy rywal był blisko i próbował blokować rzut. 26 sekund przed końcem czwartej kwarty zaimponował w obronie, gdy zablokował wejście pod kosz Stephena Curry'ego.

Kolejna groźna kontuzja w play-offNBA. Boli od patrzenia na niektóre z tych filmów

źródło: Okazje.info

Czy Cavaliers mają szansę zdobyć tytuł bez Irvinga?
Więcej o: