NBA. Mistrzowie wygrywają na inaugurację. Klęska Lakers

Mistrzowie NBA, San Antonio Spurs od zwycięstwa nad Dallas Mavericks rozpoczęli nowe rozgrywki. W pozostałych meczach New Orleans Pelicans pokonali Orlando Magic, a Los Angeles Lakers przegrali z Houston Rockets.

Zagłosuj na aplikację Sport.pl LIVE!

Po ponad czterech miesiącach przerwy, w czasie których oglądaliśmy koszykarski mundial, a fani NBA mogli ekscytować się też przetasowaniami na rynku transferowym, najlepsi koszykarze świata wrócili na parkiety i wznowili rozgrywki. Sezon rozpoczął się tradycyjnie od wręczenia mistrzowskich pierścieni dla mistrzów z poprzedniego sezonu, San Antonio Spurs.

Jednak po krótkiej uroczystości rozpoczęła się walka o mistrzostwo w sezonie 2014/2015. Obrońcy tytułu, podopieczni Gregga Popovicha, do przerwy przegrywali co prawda ośmioma punktami, ale w drugiej połowie odrobili straty i ostatecznie wygrali 101-100 po emocjonującej końcówce. O zwycięstwie zdecydowało trzypunktowe trafienie Tony'ego Parkera, który zaryzykował, gdy jego zespół na nieco ponad minutę przed końcem przegrywał dwoma punktami. Do końca meczu mieliśmy już tylko serie błędów w ofensywie, nie został zdobyty już żaden punkt i to koszykarze z San Antonio wygrali mecz.

Jedynym pocieszeniem dla gości może być fakt, że najskuteczniejszy na parkiecie okazał się Monta Ellis, ale jego 26 punktów nie wystarczyło do wygranej.

W innym meczu New Orleans Pelicans bez większych problemów pokonali koszykarzy Orlando Magic 101-84. Wyrównana była jedynie pierwsza kwarta, ale kolejne stały już pod znakiem dominacji gospodarzy.

W ostatnim meczu pierwszego dnia rozgrywek uzyskaliśmy dobitne potwierdzenie, że koszykarze Los Angeles Lakers nie będą w tym sezonie liczyć się w walce o najwyższe cele. Po tym jak Wesley Johnson trafił pierwszą trójkę w meczu, koszykarze z Los Angeles prowadzili 3:2, ale było to ich pierwsze i jedyne prowadzenie w tym spotkaniu. Goście z Houston jeszcze w pierwszej kwarcie zdołali odskoczyć na dwanaście punktów przewagi, a mecz ostatecznie wygrali 108:90. Gospodarzom nie pomógł nawet Kobe Bryant, który rozpoczął sezon od zdobycia dziewiętnastu punktów. Najskuteczniejszy na parkiecie był James Harden, który miał znakomitą skuteczność z rzutów wolnych (15/16) i zakończył mecz z trzydziestoma dwoma punktami na koncie.

Washington Wizards z Marcinem Gortatem w składzie rozpoczną sezon w nocy ze środy na czwartek pojedynkiem z wicemistrzami NBA, Miami Heat. Początek spotkania o 00:30 czasu polskiego.

Więcej o: