Nash cierpi na podrażnienie korzeni nerwowych w plecach. Z tego powodu w minionym sezonie zagrał jedynie w 15 meczach. Po kilkumiesięcznej rehabilitacji chciał kontynuować karierę w kolejnym sezonie, ale w czwartek pojawiła się informacja, że nie będzie to możliwe.
Nash zagrał co prawda w trzech meczach przedsezonowych, ale bóle w plecach jedynie się nasiliły. Dodatkowo naciągnął mięsień, dźwigając torby. - Powrót na parkiet był moim priorytetem, więc tym bardziej rozczarowujące jest to, że nie jestem w stanie grać. Pracowałem ciężko, by utrzymać się w formie, ale moja ostatnia wpadka uniemożliwia mi treningi na pełnych obrotach. Będę wspierał zespół, als skupię się teraz na powrocie do zdrowia - powiedział Nash.
Kanadyjczykowi został jeszcze tylko rok z trzyletniego kontraktu z Lakersami i choć nie mówi o tym ani zawodnik, ani klub, może to oznaczać koniec jego długiej kariery. Nash już teraz jest najstarszym aktywnym graczem NBA, ale odkąd w 2012 roku przeszedł do klubu z Los Angeles, zagrał w nim tylko w 65 meczach.
Nash zajmuje trzecie miejsce w klasyfikacji wszech czasów pod względem asyst, ustępując jedynie Johnowi Stocktonowi i Jasonowi Kiddowi. Ze skutecznością 90,4 procent jest też najlepszym egzekutorem rzutów wolnych w historii ligi. Nash dwukrotnie był wybierany na najbardziej wartościowego zawodnika sezonu (MVP), zagrał też osiem razy w meczu gwiazd (All-Star).