NBA. Obama: Słowa Sterlinga dowodem, że USA wciąż zmagają się ze spuścizną rasizmu

- Słowa Donalda Sterlinga są dowodem, że Stany Zjednoczone nadal zmagają się ze spuścizną dyskryminacji i segregacji rasowej - powiedział Barack Obama. Prezydent USA odniósł się do afery, która wybuchła w NBA po tym, jak serwis TMZ Sports opublikował nagranie prywatnej rozmowy właściciela Los Angeles Clippers z jego partnerką. Sterling beształ swą partnerkę za ?promowanie czarnych?.

W trwającym ponad dziewięć minut nagraniu ( posłuchaj ) Sterling ma pretensje do V. Stiviano o to, że kobieta opublikowała swoje zdjęcie z Earvinem Magikiem Johnsonem w jednym z serwisów społecznościowych. - Bardzo mi przeszkadza, że tak się obnosisz ze swoimi kontaktami z czarnymi ludźmi. Musisz to robić? Możesz z nimi spać, możesz robić, cokolwiek chcesz, ale nie promuj ich i nie zabieraj na moje mecze - mówi.

Te słowa skomentowały już byłe i obecne gwiazdy NBA. Magic Johnson zapowiedział, że nie pójdzie na żaden mecz Clippers, dopóki Sterling będzie ich właścicielem, Kobe Bryant stwierdził, że nie mógłby grać dla kogoś takiego, a Charles Barkley wyznał, że czeka na reakcję komisarza ligi Adama Silvera.

Nadzieje w nowym szefie NBA pokłada też jej wielki fan Barack Obama.

Prezydent USA o komentarz w sprawie rasistowskiej wypowiedzi Silvera został poproszony w Malezji. Pytanie o NBA Obama usłyszał podczas wspólnej konferencji prasowej z premierem kraju, który odwiedził, Najibem Razakiem.

- Kiedy nieświadomi, niedouczeni ludzie chcą pokazać, jacy są, nie trzeba nic robić, wystarczy pozwolić im mówić. Mamy tu właśnie taką sytuację - skomentował Obama. Prezydent dodał, że sprawą na pewno zajmie się komisarz ligi Adam Silver, który jest w jego mniemaniu odpowiednim człowiekiem, by wyjaśnić aferę.

Silver nie chce spekulować na temat ewentualnej kary dla Sterlinga, dopóki nie zostanie potwierdzona autentyczność nagrania. Tę zakwestionował prezes Clippers Andy Roeser. - Śledztwo ruszy niezwykle szybko - obiecuje komisarz ligi NBA.

Więcej o: