NBA. Oglądalność meczów Lakers spadła o połowę

Mecze Los Angeles Lakers w lokalnej Time Warner Cable SportsNet ogląda średnio 199 tysięcy widzów. To blisko o połowę mniej niż w zeszłym sezonie. Co ciekawe, spadła też oglądalność meczów Clippers, mimo świetnego sezonu i walki o mistrzowski tytuł.

Lakers mają fatalny sezon. Z powodu kontuzji ich największa gwiazda Kobe Bryant zagrał tylko w sześciu meczach, z urazami borykali się w zasadzie wszyscy zawodnicy, a zespół był w stanie wygrać zaledwie 22 z 67 dotychczas rozegranych meczów. Lakers są na przedostatnim miejscu na Zachodzie bez szans na awans do play-off.

Serwis Variety podał wyniki oglądalności meczów z 57 meczów pokazywanych w lokalnej telewizji Time Warner Cable SportsNet. Mecze Lakers gromadziły przed telewizorami średnio 199 tys. widzów, co jest spadkiem aż o 49 procent w porównaniu z poprzednim sezonem (średnio 390 tys.). Ostatnio mecze niewalczących już o nic Lakers ogląda jeszcze mniej osób - średnio 72 tys. widzów. Przed rokiem, gdy zespół szykował się do play-off, mecze przyciągały ponad 580 tys. widzów. Time Warner Cable SportsNet za prawa do pokazywania spotkań Lakers przez 25 lat zapłaciła pięć miliardów dolarów. Obecnie obowiązuje drugi rok umowy.

Zaskakujące jest to, że mniejszą widownię mają także mecze lokalnego rywala - Clippers. W tym sezonie mecze tzw. Lob City ogląda średnio 96 tys. widzów, czyli o 21 procent mniej niż w poprzednim sezonie (średnio 121 tys. widzów), mimo że Clippers wygrali 48 z 69 meczów, zajmują bardzo dobre, trzecie miejsce w silnej Konferencji Zachodniej i są wymieniani wśród pretendentów do mistrzowskiego tytułu. Być może słaba gra o wiele popularniejszych Lakers miała znaczenie w odpływie części kibiców oglądających mecze Clippers.

Mimo ponad 20-procentowego spadku ten sezon dla Clippers i tak jest jednym z najlepszych pod względem oglądalności. Tak blisko Lakers w zestawieniach oglądalności nie byli od 14 lat.

Więcej o: