NBA. LeBron James: Chcę dogonić Jordana, chcę być najlepszy

- Bez Michaela Jordana nie byłoby mnie. Zainspirował mnie, gdy byłem dzieckiem. Nadal oglądam jego mecze i staram się od niego uczyć. Chciałbym z nim kiedyś usiąść i wypytać go o jego grę i o to, co o mnie myśli. Widzieliśmy się kilkukrotnie, ale nigdy ?nie zaiskrzyło? - mówi najlepszy obecnie koszykarz świata LeBron James w rozmowie z ESPN Magazine.

Lider Miami Heat w rozmowie z dziennikarzem ESPN Chrisem Broussardem opowiada o tym, co jeszcze poprawił i jak zmieni się jego gra w najbliższym sezonie. Mówi też o tym, co dla niego znaczy drużyna, jak koncentruje się przed meczami i jakim jest człowiekiem. Ale największa część rozmowy poświęcona jest Michaelowi Jordanowi, na którym James się wzoruje.

- Cały czas oglądam mecze Jordana, oglądałem filmy o nim w wakacje. Staram się od niego nauczyć. Co zabawne, dzień przed naszą rozmową oglądałem mecz Jordana z czasów gry w Washington Wizards, w którym rzucił 51 punktów - mówił.

- Meczów Jordana oglądam najwięcej ze wszystkich graczy. Sporo oglądam też Allena Iversona. Z jego gry nic do siebie nie biorę poza ogromnym zaangażowaniem. To jeden z najlepszych strzelców, jakich kiedykolwiek widziałem. Zawsze dawał z siebie wszystko. Po Jordanie to mój ulubiony gracz - dodaje.

Chcę dogonić Jordana

- Ludzie zawsze się będą spierać o to, kto był najlepszym graczem w historii. Są fani Jordana, Bryanta, Jamesa, Magica czy Birda. Ja o tym nie myślę. OK, chcę dogonić Jordana, bo chcę być najlepszym w historii. Uważam, że mam na to szansę ze względu na moje umiejętności oraz dlatego, że jeszcze mogę wiele w swojej grze poprawić - mówi James.

MVP ostatnich finałów NBA żałuje, że nie ma bliskiego kontaktu z Jordanem. - Wzoruję się na nim, a nigdy z nim nie rozmawiałem o koszykówce. Chciałbym z nim kiedyś usiąść i wypytać go, co dokładnie czuł i co myślał przez te wszystkie lata wspaniałej kariery, dlaczego odchodził na emeryturę i wracał. Chciałbym spytać go o to wszystko, co nam się wydaje, że wiemy - powiedział.

Po chwili dodał: - Oczywiście, chciałbym też posłuchać, co on myśli o mojej grze i jak mogę się jeszcze poprawić. On pewnie myśli, że mógłby mnie teraz pokonać w grze jeden na jednego, jestem tego pewien.

Dlaczego nie udało mu się nawiązać bliższej relacji z Jordanem? - Chyba dlatego, że obaj jesteśmy zajęci swoimi sprawami. Widzieliśmy się kilkukrotnie, ale nigdy "nie zaiskrzyło". Nie wiem dlaczego - stwierdził James.

Więcej o: