NBA. Czy Derrick Rose zagra w tym sezonie?

Lekarze już dawno pozwolili Derrickowi Rose'owi wrócić do gry, ale rozgrywający Chicago Bulls ciągle powtarza, że jeszcze na powrót nie jest gotowy. - Dajmy mu czas. Jak będzie gotów, to nam o tym powie. On musi być tego w stu procentach pewny - mówi trener Bulls Tom Thibodeau.

25-letni Rose nie grał od 28 kwietnia. Najlepszy debiutant 2009 roku i MVP w 2011 roku w pierwszym meczu pierwszej rundy play-off z Philadelphią 76ers doznał koszmarnej kontuzji - zerwał więzadła krzyżowe w lewym kolanie. 12 maja przeszedł operację, po której lekarze mówili o tym, że koszykarz gotowy do gry będzie najwcześniej w lutym.

Bulls bez Rose'a wygrali do tej pory 36 z 66 meczów i mogą być już niemal pewni miejsca w play-off. Na nawiązanie walki z czołówką wschodu bez swojego lidera szans nie mają.

Wróci silniejszy

Rehabilitacja Rose'a przebiega zgodnie z planem nakreślonym przez lekarzy. Rozgrywający wzmocnił mięśnie, dużo ćwiczył indywidualnie, od kilku tygodni trenuje z zespołem - na początku marca lekarze dali mu "zielone światło" do gry - nie ma żadnych medycznych przeszkód, by Rose nie mógł wyjść na parkiet NBA.

Marc J. Spears z Yahoo! Sports uważa, że Rose po kontuzji ma być lepszym strzelcem niż przed urazem. W rozmowie z dziennikarzem koszykarz przyznał, że w trakcie indywidualnych treningów pracował szczególnie nad rzutem z dystansu (do tej pory rzucał z 35-procentową skutecznością), a także nad rzutem lewą ręką (Rose jest praworęczny). "Jeśli fizycznie będzie bliski formy sprzed kontuzji i poprawi swój rzut, w ataku będzie jeszcze groźniejszy niż do tej pory" - uważa Spears.

Mimo wielu optymistycznych sygnałów płynących z otoczenia drużyny data powrotu Rose'a ciągle jest nieznana.

Organizm gotowy, głowa nie

Rose mówi, że choć jego organizm jest już przygotowany do gry, to on sam jeszcze wracać się boi. - Potrafię już robić wszystko. Każdego dnia jestem coraz silniejszy. Ćwiczenia stają się dla mnie coraz prostsze. Muszę jednak odzyskać pewność siebie. Chodzi o to, żebym przestał tyle myśleć i po prostu zaczął reagować - mówił kilka dni temu.

Stacey King, były koszykarz Bulls, a obecnie komentator jednej ze stacji telewizyjnych, uważa, że Rose zagra jeszcze w tym sezonie. - Nie jestem lekarzem, to tylko moje przeczucie. Widziałem go, jak ćwiczył przed meczem w Sacramento. Nigdy wcześniej nie był tak dynamiczny. Nawet wyskakiwał z lewej nogi - powiedział.

Od kilku tygodni Rose podróżuje z drużyną na mecze wyjazdowe, bierze udział w rozgrzewkach, ale nikt w zespole na szybszy powrót gwiazdy nie naciska. - On zrobił wszystko, by wrócić do gry. Dajmy mu czas. Jak będzie gotów, to nam o tym powie. On musi być tego w stu procentach pewny. Musimy być cierpliwi - powiedział trener Thibodeau.

Obawy o zbyt szybki powrót do gry wydają się uzasadnione. Dwight Howard, który w kwietniu przeszedł operację pleców, przyznał niedawno, że źle zrobił, przyspieszając swój debiut w barwach Los Angeles Lakers. Środkowy, którego letni transfer był absolutnym hitem, od początku sezonu grał poniżej oczekiwań, do tej pory nie odzyskał sprawności i pewności w grze. - Wrócę, gdy będę się czuł normalnie. Jeżeli to nastąpi w ciągu kilku następnych dni, to świetnie, jeśli nie, trudno - stwierdził Rose, choć osoba z jego otoczenia stwierdziła, że koszykarz jest na ostatniej prostej do powrotu. Jednak tylko on jeden wie, czy zagra w tym sezonie.

Więcej o: