NBA. 15 zwycięstw z rzędu Miami Heat. Klubowy rekord pobity

W nocy z poniedziałku na wtorek Miami Heat pokonało Minnesotę Timberwolves 97:81 i odniosło swoje 15. zwycięstwo z rzędu. To najdłuższa seria w historii klubu.

- Nie zamierzamy na tym poprzestać. Chcemy wygrać każdy mecz, nie myślimy o seriach, rekordach, tylko o każdym kolejnym meczu osobno - przekonywał LeBron James. W poniedziałek rzucił 20 punktów i miał 10 zbiórek.

Najlepszym zawodnikiem Heat w meczu z Wolves był Dwyane Wade - zdobył 32 punkty, miał 10 asyst i siedem zbiórek. Najwięcej punktów dla gospodarzy rzucił Derrick Williams - 25.

Miami nie przegrało od 1 lutego, gdy uległo 89:102 Indianie Pacers. A potem zaczęli serię, która trwa do dziś. Po drodze ogrywali nie tylko słabeuszy jak Charlotte Bobcats, ale w przekonującym stylu rozprawiali się z drużynami walczącymi o play-off i kandydatami do tytułu. W lutym wygrywali m.in. z Clippers, Lakers, Rockets, Thunder, Bulls, Grizzlies i Knicks. - To wielkie osiągnięcie dla klubu, ale naszym celem jest grać jeszcze lepiej w kolejnych meczach - stwierdził trener Erik Spoelstra.

Heat mogą jeszcze wyśrubować rekord, bo dwa najbliższe mecze grają przed własną publicznością z przeciętniakami - w środę podejmą Orlando Magic, dwa dni później zmierzą się z Philadelphią 76ers.

Więcej o: