NBA. LeBron James nienasycony

- Mamy jeszcze większy potencjał niż w ostatnim sezonie. I to jest przerażające - mówi LeBron James, lider Miami Heat. Jego zespół, jako jeden z pierwszych, rozpoczął przygotowania do sezonu NBA.

Miami Heat obronią mistrzowski tytuł? Podyskutuj na Facebooku ?

- Nie jestem usatysfakcjonowany tym, co do tej pory osiągnąłem. Udało mi się zdobyć wiele rzeczy, ale ciągle mi mało. Postaram się poprowadzić ten zespół najlepiej, jak będę umiał - powiedział dziennikarzom James, uznawany obecnie za najlepszego koszykarza świata, który tylko w tym roku został wybrany MVP sezonu zasadniczego, zdobył pierwszy w karierze mistrzowski pierścień i był najlepszym graczem finałów, a na dokładkę w sierpniu poprowadził kadrę USA do złota na igrzyskach w Londynie.

- Mówią, że tym razem będzie nam trudniej. Jednak odkąd przyszliśmy do Miami i nie mieliśmy jeszcze tytułu, czuliśmy, że to na nas wszyscy polują. Teraz będzie podobnie - uważa Chris Bosh.

Najwięksi rywale Heat na wschodzie w tym sezonie nieco się wzmocnili, ale zespołem, który zamierza odebrać tytuł ekipie z Florydy są Los Angeles Lakers. Latem sprowadzili jednego z najlepszych rozgrywających w lidze Steve'a Nasha i najlepszego centra Dwighta Howarda. - Mamy jeszcze większy potencjał niż w ostatnim sezonie. I to jest przerażające - uważa James.

Garnett z Allenem już nie rozmawia

Latem Heat wzmocnili m.in. Rashard Lewis i Ray Allen. Niespodzianką było zwłaszcza przyjście tego drugiego. Allen pięć ostatnich sezonów spędził w Celtics, dwa razy grał w finałach, raz zdobył mistrzostwo. W ostatnich dwóch sezonach Heat byli największymi rywalami Celtics, a Allen swoimi trójkami nie raz rozbijał defensywę rywali. Jednak już w lipcu podpisał dwuletni kontrakt na Florydzie.

Jednym z powodów zmiany barw przez najlepszego strzelca z dystansu w historii NBA miał być fakt, że władze klubu z Bostonu kilka miesięcy wcześniej chciały wymienić go za O.J. Mayo z Memphis Grizzlies. Mówiło się także, że Allen miał konflikt z rozgrywającym Celtics Rajonem Rondo.

Podczas piątkowego dnia mediów podkoszowy Celtics Kevin Garnett powiedział, że nie kontaktuje się już Allenem. - Nie mam już numeru do Ray'a. Nie próbuję się nawet z nim komunikować. Mówię po prostu szczerze. Nie życzę mu źle. Kiedy ktoś podejmuje jak najlepszą decyzję dla siebie i swojej rodziny, to nie możesz mu mieć tego za złe. Życzę Ray'owi wszystkiego najlepszego. To wszystko - powiedział Garnett, który przez ostatnie pięć lat z Allenem i Paulem Pierce'em tworzył bostońską "Wielką Trójkę".

- Szkoda. Dobrze się ze mną rozmawia przez telefon - powiedział Allen zapytany, czy słyszał, co powiedział Garnett. - Byłem w ostatnich latach w różnych dziwnych sytuacjach, w których prawie zostałem wymieniony. Zawsze miałem wrażenie, że jestem jedną nogą w Bostonie, a drugą już poza. Jesteśmy przyjaciółmi niezależnie od tego co się stanie - dodał.

Czy obaj panowie zamienią zdania, okaże się bardzo szybko. Heat zaczną sezon od meczu z Celtics (30 października w Miami).

Wade jeszcze nie jest gotowy

- Już raz przez to przechodziłem. Moim celem jest 30 października. Przecież nie chodzi o to, bym już dziś był gotowy na finały - mówił dziennikarzom Dwyane Wade. Gwiazdor Heat latem przeszedł operację kolana, najprawdopodobniej nie zagra w sparingach, ale chce być w formie na pierwszy mecz sezonu - 30 października Heat zagrają z Boston Celtics.

- Chcę się wzmocnić w trakcie sezonu. W poprzednich rozgrywkach dawałem z siebie wszystko i mimo że borykałem się z różnymi problemami, nie było chyba aż tak źle. W tym roku będzie lepiej - dodał.

Czy Miami Heat obronią tytuł?
Więcej o: