Shaquille O'Neal zostanie menedżerem Orlando Magic?

ESPN podał, że Orlando Magic zamierza spotkać pod koniec maja z Shaquille'em O'Nealem, by porozmawiać z nim o objęciu stanowiska menedżera klubu. Magic, którzy niedawno - po kolejnym nieudanym sezonie - zwolnili trenera Stana Van Gundy'ego i menedżera Otisa Smitha, nie komentują tych informacji.

Zdaniem ESPN zamysłem Magic jest, by O'Neal - były wielki koszykarz, który karierę zaczynał w Orlando i wciąż ma tam dom - wpłynął swoją osobowością na środkowego zespołu Dwighta Howarda, o którym od kilkunastu miesięcy mówi się, że będzie szukał nowego klubu. O'Neal krytykował kiedyś Howarda za przejęcie "jego" ksywki "Superman", ale - zdaniem źródeł ESPN - obaj panowie mają przyjacielskie stosunki.

Nominacja O'Neala na menedżera Magic byłaby jednak zaskakująca. Po pierwsze: były gwiazdor Magic, a także Los Angeles Lakers, Miami Heat, Phoenix Suns, Cleveland Cavaliers i Boston Celtics ma wielkie doświadczenie z boisk, ale żadnego, jeśli chodzi o pracę w klubie. Po zakończeniu kariery rok temu, ostatnio był ekspertem TNT.

Po drugie: w 1996 roku O'Neal rozstał się z klubem z Orlando w złych stosunkach, dając do zrozumienia, że w prowincjonalnym mieście na Florydzie było mu zbyt ciasno. Z drugiej strony obecnny szef Magic Alex Martins pracował już w klubie, kiedy grał w nim Shaq i miał z nim bliskie relacje.

W sondażu w serwisie lokalnej gazety "Orlando Sentinel" zdania są podzielone. Spośród kilkuset internautów, którzy wypowiedzieli się za jedną z opcji, 51 proc. chciałoby powrotu O'Neala do Magic w roli menedżera, 49 proc. uważa, że to zły pomysł.

Dziennikarz ESPN Mark Stein do informacji podanych przez jednego z kolegów podchodzi sceptycznie: "Z pomocą kilku źródeł, które są blisko osób kierujących klubami i ligą doszedłem do wniosku, że sytuacja może wyglądać tak: Shaq zakulisowym lobbingiem chce znaleźć się w gronie kandydatów, a Magic zgodzą się na spotkanie, by przynajmniej wysłuchać, co ma do powiedzenia".

40-letni obecnie O'Neal to czterokrotny mistrz NBA (2000-02 i 2006), MVP ligi (2000), trzykrotny MVP finału (2000-02), dwukrotny król strzelców NBA (1995, 2000), 15-krotny uczestnik Meczu Gwiazd (1993-98, 2000-07 i 2009), mistrz świata (1994).

Jest szóstym strzelcem w historii NBA, ustępuje tylko Kareemowi Abdulowi-Jabbarowi, Karlowi Malone, Michaelowi Jordanowi, Wiltowi Chamberlainowi i Kobe Bryantowi. W 1207 meczach zdobył 28 596 punktów (średnio 23,7), miał 13 099 zbiórek (10,9) i 2732 bloków (2,3).