NBA. Trzecia porażka Suns z rzędu

Phoenix Suns, którzy grali trzeci mecz w ciągu trzech dni, przegrali po zaciętej końcówce z Atlantą Hawks 99:101. Marcin Gortat rzucił 13 punktów i miał sześć zbiórek.

Suns po raz kolejny roztrwonili prowadzenie na przełomie trzeciej i czwartej kwarty i nie byli w stanie już strat odrobić. Suns zaczęli mecz bardzo dobrze, w pierwszej kwarcie mieli nawet 13 punktów zaliczki, ale Josh Smith (rzucił w meczu 30 punktów, miał 17 zbiórek), cały czas utrzymywał Hawks w grze.

Gdy po punktach Gortata w trzeciej kwarcie Suns osiągnęli najwyższe, 15-punktowe prowadzenie (62:47), wydawało się, że tym razem uda im się obronić przewagę. Nie udało się.

Dobry fragment meczu miał Zaza Pachulia, a Josh Smith na koniec trzeciej kwarty trafił dwa razy z dystansu i dobił piłkę po zbiórce w ataku. Początek czwartej kwarty Suns przegrali aż 15:4. Trener Alvin Gentry brał przerwy na żądanie, ale to nie skutkowało. Po trójce Williego Greena Hawks odskoczyli na dziewięć punktów (98:89) na dwie minuty przed końcem.

Suns wiary w zwycięstwo jednak nie stracili. Na 42 sekundy przed końcem faulowany trafił spod kosza niesamowity rzut i wykorzystał dodatkowy rzut wolny. Wojnę nerwów wygrali jednak Hawks, którzy pewnie wykonywali rzuty wolne i nie dali rywalom rzucić z dystansu.

Po dniu odpoczynku do składu Suns wrócili weterani - Steve Nash i Grant Hill. Kanadyjski rozgrywający zagrał fenomenalnie -rzucił 22 punkty, rozdał 16 asyst. Hill rzucił 18 punktów (8/11 z gry) i zatrzymał najlepszego strzelca rywali - Joe Johnsona, który trafił zaledwie dwa z 10 rzutów z gry i uzbierał ledwie sześć punktów.

Gortat w drugim kolejnym meczu rzucał ze skutecznością poniżej 50 procent. W środę trafił pięć z 12 rzutów, wykorzystał trzy z czterech rzutów wolnych i uzbierał w sumie 13 punktów. Osiem z dziesięciu punktów polski środkowy zdobył po podaniach Steve'a Nasha.

Miał też sześć zbiórek (trzy w ataku), trzy bloki, dwa przechwyty i asystę w 35 minut na parkiecie. Gdy Suns rzucili się do odrabiania strat w samej końcówce, Gortata na parkiecie nie było.

30 punktów i 17 zbiórek dla Hawks zdobył fenomenalny Josh Smith, 20 dorzucił rezerwowy Willie Green.

Była to trzecia porażka Suns z rzędu. Zespół Marcina Gortata zajmuje odległe 13 miejsce na zachodzie (bilans 12-18). W czwartek koszykarze z Arizony mają dzień wolny, a w piątek zagrają w Los Angeles z Lakers, a dwa dni później także z Lakers, ale tym razem w Phoenix.

Hawks, którzy wygrali 19 z 30 meczów, są na czwartym miejscu na wschodzie.

Phoenix Suns - Atlanta Hawks 99:101. Kwarty: 31:21, 25:26, 21:26, 22:28. Suns: Nash 22 (1), Hill 18 (1), Gortat 13, Frye 13 (1), Dudley 11 (2) oraz Redd 9, Morris 8 (1), Lopez 5, Childress 0, Price 0, Telfair 0. Hawks: Smith 30 (2), Teague 16 (2), Pachulia 15, J. Johnson 6 (1), Williams 4 oraz Green 20 (4), Hinrich 5 (1), Radmanovic 5 (1), I. Johnson 0, Dampier 0.

NBA. Gortat: W końcu zostanę wybrany do meczu gwiazd >

Więcej o: