NBA. Porażka zespołu Marcina Gortata.Suns szukają ataku

W ostatni dzień 2011 roku Phoenix Suns wyraźnie przegrali z faworytami do tytułu Oklahoma City Thunder 107:97. Marcin Gortat zdobył 12 punktów i miał sześć zbiórek. Była to trzecia porażka Suns w czterech pierwszych meczach. Dziś Suns podejmują Golden State Warriors.

Redaktor to dopiero jest kibic! Poznaj nas na profilu Facebook/Sportpl ?

Suns w obecnym składzie szanse na play-off mają niewielkie, ale nikt nie spodziewał się, że zespół, którego domeną zawsze był atak, będzie jedną z najsłabszych ofensywnie drużyn NBA. Jeszcze dwa lata temu byli w czołówce rankingu zdobywanych punktów, a w czterech pierwszych meczach tego sezonu nie zdołali rzucić rywalom nawet 100 punktów, mimo że poza starciem z Thunder grali z przeciętniakami. Teraz rzucają średnio 89 punktów na mecz przy 40-procentowej skuteczności, co daje im dopiero 25. wynik w lidze. - Nie panikujemy, to do niczego nas nie doprowadzi - uspokaja trener Alvin Gentry, ale powodów do optymizmu nie ma zbyt wiele.

Zawodzi lider Suns Steve Nash, po którym widać upływający czas. 37-letni Kanadyjczyk ma najniższe średnie punktowe od swojego debiutanckiego sezonu (8,3 pkt na mecz), trafia z fatalną, ledwie 30-procentową skutecznością, ale jego problemy z atakiem nie byłyby tak widoczne, gdyby partnerzy lepiej wykorzystywali jego podania. Nash asyst ma najmniej od dziewięciu lat (7,8).

- Nie trafiamy z czystych pozycji, a zawodnicy nie pomagają sobie w ataku. Nie robią tego, co tak dobrze im wychodziło w poprzednim sezonie - powiedział trener Gentry. Na razie najlepszym strzelcem Suns jest rezerwowy Hakim Warrick (15,7 pkt).

Na początku sezonu słabo spisują się podstawowi obwodowi - Jared Dudley rzuca tylko 9,8 punktu na mecz, sprowadzony przed sezonem Shannon Brown ledwie 7,0. Fatalnie w ataku gra Channing Frye - wysoki skrzydłowy, którego atutem był dotychczas rzut z dystansu, trafił w czterech pierwszych meczach zaledwie sześć z 31 rzutów, za trzy punkty trafił dwa razy.

- Nie możemy tak pudłować. Nasza obrona jest z każdym meczem coraz lepsza, ale jeśli w ataku będziemy tak nieskuteczni, daleko nie zajdziemy - uważa Frye.

Lekiem na ofensywne problemy ma być Michael Redd, złoty medalista igrzysk w Pekinie. Suns zdecydowali się podpisać z 32-letnim weteranem roczną umowę wartą 1,3 mln dol.

Ściągnięcie Redda jest jednak ryzykowne. Rzucający, który całą dotychczasową karierę spędził w Milwaukee Bucks, w sześciu kolejnych lat (2003-09) zdobywał ponad 20 punktów na mecz, ale w trzech ostatnich sezonach zagrał w sumie tylko 61 meczów przez kontuzje kolan. Przeszedł dwie poważne operacje, ostatnią w styczniu zeszłego roku, do tego sezonu także nie jest jeszcze przygotowany - obecnie trenuje indywidualnie, z zespołem po raz pierwszy ma trenować dziś, a w meczu zagra najwcześniej w połowie stycznia. - Chcę, by moje ciało było przygotowane do gry na 100 procent. Nie chcę niczego przyspieszać - powiedział Redd.

Zespołowi jak może stara się pomagać Marcin Gortat. Polak, który gra ze złamanym kciukiem prawej, rzucającej ręki, regularnie wychodzi w pierwszej piątce, jest drugim strzelcem zespołu (średnio 10,3 pkt na mecz), ale swojego pełnego potencjału nie może wykorzystać.

- Nie mogę dobrze złapać piłki, bo odbija się od plastikowego usztywnienia palca. Nie mogę celnie rzucać, bo nie mam kontroli nad piłką. W zasadzie jestem teraz jednoręki - mówił Gortat w rozmowie z dziennikiem "Arizona Republic". Z uwagi na kontuzję gra ostrożniej, rzadziej decyduje się na rzuty z półdystansu, nie walczy wściekle o każdą zbiórkę.

Lekarze spodziewają się, że Polak już w przyszłym tygodniu będzie mógł grać bez usztywnienia. - To strasznie frustrujące, ale nic na to nie poradzę. Muszę się do tego po prostu przyzwyczaić - dodał.

800 - tyle zwycięstw w karierze jako trener odniósł Gregg Popovich. Szkoleniowiec San Antonio Spurs jest 14. trenerem, któremu się to udało.

Wyniki sobotnich meczów NBA: Oklahoma City Thunder - Phoenix Suns 107:97, Los Angeles Lakers - Denver Nuggets 92:89, Houston Rockets - Atlanta Hawks 95:84, Sacramento Kings - New York Knicks 92:114, San Antonio Spurs - Utah Jazz 104:89, Golden State Warriors - Philadelphia 76ers 79:107.

Ergo Arena obiektem roku 2011. Zobacz dlaczego

 

Koszykarskie hoty i kity 2011 roku ?