NBA. Zwycięski rzut Duranta [WIDEO]

Kevin Durant rzutem z ośmiu metrów równo z końcową syreną zapewnił Oklahoma City Thunder zwycięstwo z Dallas Mavericks 104:102. Mistrzowie NBA zaczęli sezon od trzech porażek.

Redaktor to dopiero jest kibic! Poznaj nas na profilu Facebook/Sportpl ?

Przez 1,4 sekundy bohaterem nie był Durant, ale Vince Carter. Doświadczony skrzydłowy, który tuż przed sezonem dołączył do Mavericks, przy dwóch punktach przewagi Thunder trafił właśnie na 1,4 sekundy przed końcem niezwykłą trójkę, która dała mistrzom prowadzenie.

Ale Mavs nie cieszyli się długo. Po czasie wziętym przez Scotta Brooksa, Thunder rozegrali akcję na zwycięstwo. Piłkę z boku wybijał Sefoloscha, Durant wyszedł po dwóch zasłonach, dostał piłkę na ósmym metrze i trafił nad wyskakującymi do niego obrońcami Mavs.

- Chciałem tylko trafić i udało się. Udało się! - cieszył się po meczu Durant. - On urodził się, by trafiać takie rzuty - dodał Russell Westbrook.

Oto rzut Duranta - WIDEO

Durant był najlepszym strzelcem meczu, rzucił 30 punktów, miał też 11 zbiórek i sześć asyst, ale też sześć strat. Thunder mogli ten mecz wygrać jednak wcześniej i bez tak nerwowej końcówki.

Na 46 sekund przed końcem wyszli na pięciopunktowe prowadzenie po celnym rzucie z półdystansu Russella Westbrooka. Jednak najpierw szybką trójkę trafił Jason Terry, chwilę później Durant spudłował z półdystansu, a Serge Ibaka nie wykorzystał dwóch rzutów wolnych i 9 sekund przed końcem wynik był sprawą otwartą.

Dirk Nowitzki rzucił 29 punktów i miał 10 zbiórek, świetny mecz z ławki rozegrał Jason Terry, który miał 16 punktów (4/8 za trzy) i dziewięć asyst, ale Thunder uratował zwycięski rzut Duranta.

Dla zespołu z Oklahoma City wygrana była rewanżem za ostatnie finały Konferencji Zachodniej, w których Mavs wygrali 4-1. Thunder, których był to czwarty mecz w pięć dni, dalecy byli od najlepszej formy, było widać po nich zmęczenie - popełnili aż 26 strat z czego 17 było "autorstwa" trójki Durant, Westbrook, Perkins. Przez większość meczu ogromne problemy w grze miał Westbrook, fatalnie pudłował, ale po raz kolejny zaimponował w czwartej kwarcie. To on zdobył siedem z ostatnich 12 punktów Thunder. W sumie miał 16 punktów, tyle samo dorzucił Serge Ibaka, a jeden mniej miał James Harden.

Mavericks sezon zaczęli fatalnie. Zostali rozbici przez Miami Heat i Denver Nuggets, w czwartek Durant wyrwał im wygraną rzutem w ostatniej sekundzie. Wcześniej przegrali także dwa mecze preseason - z Thunder. W piątek zmierzą się ze słabiakiem ze wschodu - Toronto Raptors.

Thunder, uważani za jednego z kandydatów do tytułu, na razie jeszcze nie przegrali. W tym roku zagrają jeszcze tylko jeden mecz, 31 grudnia z Phoenix Suns.

Wyniki czwartkowych meczów NBA:

Orlando Magic - New Jersey Nets 94:78

Houston Rockets - San Antonio Spurs 105:85

Oklahoma City Thunder - Dallas Mavericks 104:102

Sacramento Kings - Chicago Bulls 98:108

Portland Trail Blazers - Denver Nuggets 111:102

Los Angeles Lakers - New York Knicks 99:82

Najlepsze sportowe zdjęcia 2011 roku wg "Sports Illustrated" ?

Więcej o: